Gunners.com.pl - Polskie Centrum Informacji - Arsenal Londyn, Kanonierzy, Piłka nożna
Dzisiaj jest piątek, 31 października 2014 roku
on-line: 10

  • 1
  • 2
  • Arsene Wenger przedstawił stran zdrowotny piłkarzy przed ligowym meczem z Burnley. Poniżej pełen zapis tego, co francuski szkoleniowiec miał do powiedzenia.
    o drużynie...
    Jest kilka wątpliwości, między innymi dotyczą one Kierana Gibbsa. Więcej na jego temat będziemy wiedzieć jutro. Poza tym, wszyscy inni będą dostępni. Wilshere wraca już do gry po zawieszeniu za żółte kartki. Na szczęście nie mamy żadnych innych kontuzji, ale też nikt nie wraca jeszcze do treningów.
    o Gibbsie...
    Ma problem z biodrem, dlatego opuścił boisko w meczu z Sunderlandem na 20 minut przed zakończeniem. Jego występ stoi po znakiem zapytania i wszystko wyjaśni się jutro.
    o Sanogo...
    Jest zdolny do gry.
    o Gnabrym i Diabym...
    Nie są jeszcze do końca gotowi. Gnabry jest bliżej powrotu od Diaby'ego, który będzie jeszcze kilka tygodni poza grą.

    Arsene Wenger przedstawił stran zdrowotny piłkarzy przed ligowym meczem z Burnley. Poniżej pełen zapis tego, co francuski szkoleniowiec miał do powiedzenia.


    O drużynie...
    - Jest kilka wątpliwości, między innymi dotyczą one Kierana Gibbsa. Więcej na jego temat będziemy wiedzieć jutro. Poza tym, wszyscy inni będą dostępni. Wilshere wraca już do gry po zawieszeniu za żółte kartki. Na szczęście nie mamy żadnych innych kontuzji, ale też nikt nie wraca jeszcze do treningów.


    O Gibbsie...
    - Ma problem z biodrem, dlatego opuścił boisko w meczu z Sunderlandem na 20 minut przed zakończeniem. Jego występ stoi po znakiem zapytania i wszystko wyjaśni się jutro.


    O Sanogo...
    - Jest zdolny do gry.


    O Gnabrym i Diabym...
    - Nie są jeszcze do końca gotowi. Gnabry jest bliżej powrotu od Diaby'ego, który będzie jeszcze kilka tygodni poza grą.

     

  • Po zaciętym i obfitującym w sytuacje podbramkowe spotkaniu, Arsenal pokonał na Stadiums of Light Sunderland 2:0. Obie bramki dla gości zdobył Alexis Sanchez.


    Spotkanie rozpoczęło się od zdecydowanych ataków Kanonierów, ale dopiero w 10 minucie zobaczyliśmy pierwszą sytuację pod bramką gospodarzy. Chamberlain wrzucił na piąty metr pola karnego Mannone, włoch wypuścił piłkę przed siebie ale z pomocą przyszedł mu O`Shea i wybił piłkę daleko przed pole karne.

     

    W piętnastej minucie mieliśmy pierwszy groźny strzał na bramkę Sunderlandu. Welbeck przyjął piłkę na dwudziestym metrze, krótkim dryblingiem zgubił obrońcę i ładnie uderzył na bramkę, niestety minimalnie za wysoko.

     

     

    W 30 minucie mamy pierwszego gola dla Arsenalu. Fatalny błąd w Browna w środku pola, nieudana próba podania do bramkarza i Alexis wyszedł z Mannone sam na sam. Chilijczyk poczekał spokojnie na to, aż bramkarz gospodarzy się położy i piękną podcinką zdobył gola. 1:0 dla Kanonierów.

     

    Trzy minuty później mogł być już 2:0. Cazorla otrzymał podanie od Flaminiego i nie zastanawiając się długi uderzył na bramkę gospodarzy, piłka minęła jednek słupek o kilkanaście centymetrów.

     

    Do końca pierwszej połowy już nic się nie zmieniło i to Kanonierzy schodzili na przerwę z przewagą jednej bramki.

     

     

    Po przerwie to gospodarze zaatakowali groźniej. W 52 minucie po dośrodkowaniu z prawej strony najwyżej do piłki wyskoczył Rodwell i gdyby nie dogra interwencja Szczęsnego, to mielibyśmy remis.

    W 60 minucie po niedokładnym wybiciu Cattermole'a na 25 metrze, piłkę przeją Sanchez i postanowił od razu uderzyć na bramkę. Piłka poleciała jednak prosto w środek bramki i ręce Mannone.

     

    Pięć minut później głupia strata w środku pola Gibbsa i na strzał zdecydował się Larsson, piłka poleciała w róg bramki, ale dobrze spisał się Szczęsny i obronił to uderzenie.

     

     

    W 80-ej minucie szansę na bramkę miał Welbeck, ładnie lewą stroną podłączył się Monreal, dośrodkował do Welbecka a ten strzelił głową minimalnie nad bramką.

    Przez kolejne kilka minut piłkarze gospodarzy huraganowo atakowali bramkę Kanonierów a Arsenal odpowiadał kilkoma groźnymi kontrami. Niestety za każdym razem brakowało ostatecznego podania z obu stron i wynik nie uległ zmianie.

     

    W ostatnich trzech minutach spotkania dwie świetne sytuacje zmarnował Cazorla, marnując kolejno podania Ramseya i Welbecka.

     

    Kiedy wydawało się, że spotkanie zakończy się jednobramkowym zwycięstwem gości, prezent Kanonierom sprawił ich były kolega klubowy Vito Mannone. W prostej sytuacji, zamiast wybić piłkę, szturchnął ją tylko nogą i w zasadzie oddał Sanchezowi. Najlepszemu piłkarzowi tego spotkania nie pozostało nic innego, jak tylko wpakować piłkę do bramki. 2:0 dla Arsenalu i koniec marzeń o remisie.

     

    Chwilę później sędzia zakończył spotkanie i Kanonierzy wywożą ze Stadium of Light 3 punkty.

     

    Podyskutuj o tym meczu na FORUM!

     

    Bramki: Alexis 30', 90+3

    Żółte kartki: Larsson 38', Cattermole 63', Wickham 68' ; Gibbs 24', Welbeck 50', Arteta 55'

     

    Sunderland: Mannone, Vergini, van Aanholt, O’Shea (c), Brown, Cattermole, Larsson, Rodwell (74' Gomez), Buckley, Johnson (74' Altidore), Fletcher (51' Wickham).

    Rezerwowi: Bridcutt, Reveillere, Mavrias, Pantilimon.

     

    Arsenal: Szczesny, Chambers, Mertesacker, Monreal, Gibbs (73' Bellerin), Arteta (88' Ramsey), Flamini, Oxlade-Chamberlain (90' Rosicky), Cazorla, Alexis, Welbeck

     

    Rezerwowi: Martinez, Campbell, Walcott, Podolski

Aktualności

Wybierz kategorię:
Zobacz wszystkie spotkania Arsenalu na żywo online!

Sklep piłkarski Arsenal Londyn Nike

Labotiga.pl