Gunners.com.pl - Polskie Centrum Informacji - Arsenal Londyn, Kanonierzy, Piłka nożna
Dzisiaj jest sobota, 4 lipca 2015 roku
on-line: 58

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • Witryna Gunners.com.pl pojawiła się pierwszy raz w Internecie w 1999 roku. Od tamtej pory jest nieodłączną, rozpoznawalną i cenioną marką w polskiej społeczności Kanonierów. W ostatnim czasie borykamy się niestety z poważnymi brakami kadrowymi i technicznymi, co Wy drodzy Użytkownicy odczuwacie od dawna. Niestety nie jest to nasza wina i nie możemy aktualnie nic na to poradzić. Nastał moment, żeby ogłosić to, czego bardzo nie chcieliśmy. Zawieszamy działalność redakcji do odwołania.


    Wszystko zaczęło się od zmiany właściciela na naszej stronie nieco ponad rok temu. Miało być nowe otwarcie, czysta kartka i wielkie zmiany. Zapowiedzieliśmy, że szykujemy nową odsłonę strony. Niestety tworzy się ona już od około pół roku. Wiemy, że prace nad nowym silnikiem, migracją itp. mogą zająć trochę czasu, ale sądzimy, że trwają zdecydowanie zbyt długo i są nieefektywne. Nie widzimy żadnego postępu, a dodatkowo pojawiają się nowe problemy na obecnej odsłonie i nic z nimi nie jest robione. Czujemy, że wizja redakcji odnośnie dalszego prowadzenia Gunners.com.pl i wizja właściciela nazbyt się różnią. Oczywiście zaniedbania w aspekcie technicznym nie dotyczą tylko obecnego właściciela, ale również poprzedniego, który w pewnym momencie zaprzestał wspierania nas i zmusił nas również do działań ratunkowych na własną rękę.

     

    Praca w obecnych warunkach to katorga. Męczymy się zarówno my, jak i Wy próbując wejść na stronę, odczytać świeże informacje, czy dodać newsy. Po drodze napotykamy wiele problemów np. konieczność wielokrotnego odświeżania. Nasz postulat, który już wystosowaliśmy do właściciela, jest prosty i przejrzysty: wrócimy do ponownego działania, kiedy strona będzie działać stabilnie i poprawnie.


    Przykro nam, że zawieszamy działalność w takich okolicznościach, ale nie jest to zależne od nas. Zrozumcie, że w takich warunkach nie da się pracować, a nie dostajemy niestety obecnie nic w zamian za nasz wkład w to miejsce.

     

    Czujemy się mocno związani z „Gunnersami”, więc nie znikamy zupełnie z sieci! Sentyment i chęci tworzenia tak wspaniałej społeczności są w nas ogromne. Zostajemy z Wami na Facebooku i Twiterze! Liczymy na wasze lajki i śledzenia. Jeśli coś się zmieni w sprawie prowadzenia strony, na pewno Was o tym poinformujemy!

     

    Zapraszamy również na nasze nowe, niezależne, założone przez naszego starego informatyka forum. Znajdziecie je [POD TYM ADRESEM (forum.arsenalweb.pl)]. Możecie tam na spokojnie i bezproblemowo dyskutować ze starymi bywalcami.

     

    Dziękujemy za tych 15 lat i oby do zobaczenia!

     

     

    Mumin

    Redaktor naczelny Gunners.com.pl

  • Tydzień temu oficjalnie zakończyliśmy kolejny sezon typera z nagrodami na naszej stronie. Walka o pierwsze miejsce i główną nagrodę trwała do samego końca. Rozstrzygnął ostatni mecz, czyli Lazio – Roma. Zwycięzców (pierwszą trójkę) znajdziecie w dalszej części newsa.

     

    Przypomnijmy, że sponsorem nagród nieprzerwanie od 2005 roku jest ISS-Sport, oferujący oryginalne koszulki piłkarskie i inne gadżety. Do zgarnięcia w tym sezonie były:

     

    1. Oryginalna koszulka Arsenalu z krótkim rękawem dostępna w sklepie ISS
    2. Bon o wartości 90 zł na zakupy w sklepie ISS
    3. Bon o wartości 50 zł na zakupy w sklepie ISS

     

     

    Zwycięzcami zostali (kolejność odpowiada nagrodom):

     

    1. kanonier1991
    2. unreal
    3. perun86

     


    Gratulujemy i dziękujemy za udział w naszej zabawie. Prosimy o przesłanie rozmiaru koszulki, wybranej nagrody za bony (listę produktów znajdziecie na stronie sklepu) oraz adresy do przesyłki na adres e-mail: Mumin_09@wp.pl.

  • Za nami ostatnia pomeczowa konferencja prasowa Arsene Wengera w tym sezonie. Francuz przyznał, że za cały rok pracy należy im się odpowiedni relaks i moment świętowania za dzisiejsze osiągnięcie. Wydaje się również, że menadżer zdementował transfer Arturo Vidala do Arsenalu. Nakreślił także przyszłość Alexisa Sancheza na najbliższe dwa miesiące. Wszystko znajdziecie poniżej.

     

    O tym, czy był to najlepszy finałowy występ Kanonierów…


    - Nie jestem w stanie tego określić, ale na pewno było to przekonujące zwycięstwo, ponieważ dominowaliśmy od pierwszej do ostatniej minuty. Nie czułem, żebyśmy choćby na moment stracili koncentrację, czy jakość gry. Ostatecznie wygrana była komfortowa, ale mogliśmy wygrać wyżej strzelając celniej w pierwszej połowie. Mieliśmy w tym spotkaniu dwa kluczowe momenty. Zdobycie bramki tuż przed końcem pierwszej części to było zbyt wiele dla piłkarzy Aston Villi.


    O wyjściowej jedenastce…


    - Wykonałem wiele, wiele, wiele rozważań przed postawieniem na tych piłkarzy. Musiałem posadzić niektórych wspaniałych zawodników na ławce rezerwowych. To był trudny wybór, ale chciałem dokonać odpowiedniego balansu.


    O Theo…


    - Walcott jest w gazie, ponieważ w zeszłym tygodniu zdobył hat-tricka. Powrócił do swoich najlepszych momentów. Olivier Giroud dał wiele drużynie od stycznia tego roku, ale w ostatnich meczach czułem, że był lekko zmęczony i wypalony.


    O szybkości Walcotta, która dawała się we znaki rywalom…


    - Myślałem nad tym aspektem. Wiem, że rywale nie dawali sobie dziś z tym rady, ponieważ ich linia defensywna była wysoko ustawiona, a gra kombinacyjna między Alexisem i Theo bardzo dobrze współpracowała. Było dla nas bardzo ważne, żeby zdominować The Villians w środku pomocy. Wiedziałem, że jeśli to nam się uda, będziemy niebezpieczni.


    O tym, czy Walcott zostanie na kolejny sezon w Arsenalu…


    - Nie rozumiem, dlaczego nie miałby z nami zostać. Był niedostępny przez rok i zajmie mu jeszcze trochę czasu, żeby powrócić do najwyższej formy. Znajduje się teraz w swoim najlepszym okresie. Ma odpowiednie doświadczenie, jest silny fizycznie i to czas na kontynuowanie kariery w naszym klubie.


    O krytykach Arsenalu…


    - Nie lekceważymy ich. Czujemy, że poczyniliśmy postępy w wielu aspektach w porównaniu z początkiem sezonu. Zakończyliśmy rozgrywki ligowe na trzeciej pozycji w tabeli, wygraliśmy puchar Anglii i od stycznia zdobyliśmy znaczną liczbę punktów. To dobry prognostyk na kolejny sezon, ale Anglia to specyficzny kraj. Mamy co najmniej sześć ekip, które mają realne szanse na sukces w lidze. Wiem, że ludzie tego nie zauważają, ale taka jest prawda.


    O wygraniu FA Cup po raz szósty…


    - Jestem z tego bardzo dumny, ponieważ taki wyczyn pokazuje, jak ciężko jest zdobyć to trofeum. Wszyscy z nas chcemy konkurować w trudnych rozgrywkach. To również wielki sukces dla klubu, ponieważ wygraliśmy puchar Anglii po raz 12, czyli najwięcej ze wszystkich innych ekip na wyspach. Osobiście siedmiokrotnie grałem w finale i sześciokrotnie zwyciężałem, więc to mój wielki sukces.


    O tym, czy zdobycie pucharu Anglii spowoduje łatwiejsze negocjacje transferowe…


    - Nie mam dziś nastroju rozmawiać o transferach. Pójdę postawić kolejkę moim piłkarzom. Potem zajmę się rynkiem transferowym, ale to oczywiście dobre podstawy do negocjacji. Mamy trochę czasu na przygotowania, ponieważ nie musimy grać w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Mamy odpowiednią pewność siebie, więc możemy inteligentnie podejść do spraw transferowych.


    O tym, czy Arsenal może zajść dalej w kolejnym sezonie…


    - Oczywiście, że tak. Dlaczego by nie? W przeszłości wygrywaliśmy ligę, więc mamy do tego potencjał.


    O tym, czy obawia się kogoś szczególnie w przyszłym sezonie…


    - Chcemy pokazać, że potrafimy pokonać każdego, ale nie wiemy też, jak dobrzy będą inni w kolejnym sezonie. Wszystko zależy od stabilności formy,  więc my musimy ją utrzymywać. W przeszłości ,kiedy zdobywaliśmy mistrzostwo, szczyciliśmy się właśnie stabilnością naszych poczynań. Nie przegraliśmy 49 meczów z rzędu. Nikt inny tego jeszcze nie dokonał. Kiedy ma się odpowiednie przygotowanie mentalne i połączy się to z odpowiednią jakością, możemy dokonać wszystkiego.


    O tym, jak będzie świętował dzisiejszy sukces…


    - Piłkarze organizują fetę. Nie wiem, co będziemy robić, ale na pewno będziemy świętować razem. Ja organizuję im cały sezon, więc oni mogą się wykazać w dniu dzisiejszym!


    O Alexisie Sanchezie…


    - Będę nalegał, żeby dobrze odpoczął w wakacje, ponieważ rozegrał aż 56 meczów. Teraz pojedzie na Copa America, co wcale mnie nie cieszy. Copa America kończy się na początku lipca, więc dam mu wtedy cztery tygodnie wolnego. To bardzo ważne.


    O Arturo Vidalu…


    - Arturo Vidal? Musisz być z Chile. Mamy dobrych zawodników w linii pomocy i na ten moment nie szukamy nikogo w jego stylu.

  • Arsenal obronił zdobyte w zeszłym roku trofeum, czyli puchar FA Cup! Kanonierzy dominowali przez całe spotkanie. Nie pozwolili rywalom na rozwinięcie skrzydeł i znacząco wygrali to spotkanie. Niemniej jednak mecz był miły dla oka i mógł się podobać także postronnym kibicom. Na uznanie zasługuje trafienie Alexisa Sancheza w drugiej połowie spotkania. Wygrana oznacza, że nowy sezon rozpoczniemy od pojedynku o Tarczę Wspólnoty z Chelsea.


    W bramce od pierwszych minut zobaczyliśmy Wojciecha Szczęsnego, którego niektóre angielskie media spisały na straty także i w tym spotkaniu. Arsenal od samego początku atakował i dominował nad Aston Villą. Niestety nie przekładało się to bezpośrednio na bramki, choć swoje akcje z kilku metrów od linii bramkowej marnowali Aaron Ramsey i Theo Walcott.

     

    Na pierwszego gola czekaliśmy do 40 minuty. Wtedy to rozpędzony Theo Walcott uderzył przy słupku piłkę, którą podesłał mu chilijski napastnik.

     

    Po zmianie stron rozpoczął się prawdziwy maraton ze strony Londyńczyków. Najpierw Alexis Sanchez zmylił obrońcę rywali i potężnie przymierzył zza 16-tego metra. Bramkarz był bezradny przy tak precyzyjnym strzale pod poprzeczkę. Dziesięć minut później Per Mertesacker idealnie urwał się defensorom rywali przy rzucie rożnym i pokonał zdezorientowanego Givena.

     

    Dobicie nastąpiło w doliczonym czasie drugiej połowy. Wprowadzony na samą końcówkę Alex Oxlade-Chamberlain przedarł się prawą stroną boiska i płasko dośrodkował w pole karne. Tam Olivier Giroud urwał się przeciwnikom i ładnym technicznym uderzeniem pokonał po raz kolejny Givena.

     

    Po zakończeniu meczu wszyscy zawodnicy świętowali zdobycie pucharu. Zobaczyliśmy dawno niewidzianego Mikela Artetę, który jako kapitan wzniósł trofeum. Należy również zapisać na plus postawę Szczęsnego, który pewnie bronił sporadyczne zapędy zawodników The Villians.

     

     

    Arsenal: Szczęsny; Bellerin, Mertesacker, Koscielny, Monreal; Coquelin; Ramsey, Özil, Cazorla, Alexis; Walcott

    Ławka rezerwowych: Ospina, Gibbs, Gabriel, Flamini, Wilshere, Oxlade-Chamberlain, Giroud

     

     

    Aston Villa: Given; Hutton, Vlaar, Okore, Richardson; Westwood, Delph, Cleverley; Grealish, N'Zogbia; Benteke

    Ławka rezerwowych: Guzan, Bacuna, Sinclair, Agbonlahor, Cole, Sanchez, Baker

Aktualności

Wybierz kategorię:
Zobacz wszystkie spotkania Arsenalu na żywo online!

Sklep piłkarski Arsenal Londyn Nike

Labotiga.pl