ArsenalPoland.com™ & Gunners.com.pl™ - Polskie Centrum Informacji - Arsenal Londyn, Kanonierzy, Piłka nożna
Dzisiaj jest piątek, 24 maja 2013 roku
on-line: 24
http://redlog.pl

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • Po dziewięciu miesiącach, 53 meczach, 29 zwycięstwach, 105 zdobytych bramkach i jednym, bezcennym finiszu w pierwszej czwórce, dobiegł końca kolejny, dramatyczny sezon. Przez całą kampanię piłkarze Arsene'a Wengera zanotowali kilka fantastycznych wzlotów i bolesnych upadków.

     

    Debiut Santiego Cazorli w meczu z Sunderlanem.

    SIERPIEŃ

    Letnie miesiące ponownie były szumne, pełne spekulacji na temat przyszłości Robina van Persiego i Alexa Songa. Obaj piłkarze koniec końców pożegnali się z drużyną, przechodząc kolejno do Manchesteru United i Barcelony, podczas gdy Boss sprowadził na The Emirates Lukasa Podolskiego, Oliviera Girouda i Santiego Cazorlę. Trio pokazało się kibicom po raz pierwszy w ostatnim sparingu, w którym to Kanonierzy pokonali FC Köln 4-0. Podolski strzelił wówczas swojemu byłemu klubowi dwie bramki. Choć to atak błyszczał w Niemczech, na pierwsze strony gazet po spotkaniach z Sunderlandem i ze Stoke trafiła jednak postawa defensywy zespołu - tak czy siak, tamte mecze zakończyły się rozczarowującymi, bezbramkowymi remisami. "Zdobycie jakiegokolwiek punktu na stadionie Stoke to dobry wynik, ale brakuje nam trochę oleju w silnikach i nie potrafimy wykończyć akcji. Wciąż nie jesteśmy w najlepszej formie i musimy nad tym pracować" - mówił po tamtym meczu Wenger.

    Gracz miesiąca: Santi Cazorla

    Bramka miesiąca: drugi gol Podolskiego z FC Köln

     

    Lukas Podolski celebruje zdobycie pierwszego gola w barwach AFC.

    WRZESIEŃ

    Nowi piłkarze Arsenalu pokazali klasę na początku września, kiedy to drużyna odniosła pierwsze zwycięstwo w sezonie - pokonała Liverpool 2-0 na Anfield. Pierwszego gola strzelił Podolski, drugiego zaś będący w gazie Cazorla. "Moim zdaniem z Sunderlandem i Stoke nie graliśmy źle, ale nie potrafiliśmy strzelić bramki. Dziś się udało, mieliśmy też więcej szans. Myślę, że zdobędziemy wiele punktów" - mówił po zwycięstwie nad Liverpoolem Podolski. Nowe oblicze Arsenalu zostało zauważone również przez dziennikarzy. Oto fragment artykuły z Daily Mirror: "Bez van Persiego. Bez Songa. Bez nadziei lub ambicji? Skądże. Nie w wykonaniu Arsene'a Wengera i jego nowej generacji Kanonierów na Anfield. Nie, kiedy Santi Cazorla i Lukas Podolski wyglądają już na zadomowionych w drużynie. Nie, kiedy Abou Diaby dominuje środek pola z taką łatwością." Z potężną dawką optymizmu w szatni, zespół pokonał Southampton aż 6-1, by potem uporać się 2-1 w Lidze Mistrzów z Montpellier i przedłużyć dobrą passę o remis 1-1 w wyjazdowym meczu z Manchesterem City. Giroud przełamał się w wygranym 6-1 meczu Capital One Cup z Coventry City, aczkolwiek miesiąc nie zakończył się po myśli The Gunners - porażką z Chelsea 1-2 na Emirates Stadium.

    Gracz miesiąca: Santi Cazorla

    Bramka miesiąca: Podolski vs. Southampton

     

    Olivier Giroud zdobył swojego pierwszego gola ligowego w meczu z WHU.

    PAŹDZIERNIK

    Atmosfera w szatni, a zarazem forma drużyny mogła zostać zepsuta porażką z The Blues, ale nic takiego się nie wydarzyło. Podopieczni Wengera wrócili na ścieżkę zwycięstw w meczach z Olympiacosem i WHU. W tym drugim, długo wyczekiwanego gola strzelił Olivier Giroud. Było to jego pierwsze trafienie w Premier League. Potem jednak przytrafiły się dwie porażki pod rząd - z Norwich w Lidze oraz z Schalke w Lidze Mistrzów. Rozczarowująca przegrana u siebie z zespołem z Niemiec podkreśliła wątłą formę drużyny, której apogeum miało jednak dopiero nadejść. I oto trafił się mecz z Reading, w którym po 37 minutach gry piłkarze z The Emirates przegrywali czterema bramkami, mimo że kilka dni wcześniej uporali się 1-0 z QPR. Wydawało się, że dojdzie do katastrofy, a tymczasem nadszedł czas na jeden z najbardziej nieprawdowopodbnych comebacków. Promyk nadziei dał gol Theo Walcotta, a to przyniosło zespołowi zastrzyk wiary. Niesieni dopingiem kibiców, strzelili jeszcze trzy gole i doprowadzili do dogrywki. Autorami tamtych bramek byli Olivier Giroud, Laurent Koscielny i Theo Walcott. Zwycięstwo zapewniły z kolei dwa gole Marouane'a Chamakha oraz kolejne trafienie Theo Walcotta, dzięki któremu ten skompletował hat-tricka."Przebyliśmy drogę od katastrofy do dumy - nie zaczęło się dobrze, ale w drugiej połowie zdołaliśmy zagrać całkiem solidnie. Mieliśmy nadzieję, mimo że nic nie wskazywało na to, że możemy jeszcze cokolwiek zrobić." - oznajmił z ulgą Wenger.

    Gracz miesiąca: Theo Walcott

    Bramka miesiąca: Cazorla vs. WHU

     

    Per Mertesacker świętujący strzelenie gola w meczu derbowym ze Spurs

    LISTOPAD

    "Forma w kratkę" zdołała przetrwać do listopada. Krytycy nie zostawili na Kanonierach suchej nitki po tym, jak ulegli oni Manchesterowi United 1-2 na Old Trafford. "Wynik może sugerować, że stoczono ciężki bój, ale kibice na Old Trafford widzieli coś zupełnie innego. Te spotkania były kiedyś zacięte, pełne krwi, kontrowersyjne, zapierające dech w piersiach. Były. Ten mecz był jednak tak samo jednostronny, jak zeszłoroczne 8-2." - donosił Daily Mail. Zła passa przedłużyła się o remis 2-2 z Schalke oraz 3-3 z Fulham. W tym ostatnim, Mikel Arteta nie wykorzystał w ostatniej minucie rzutu karnego.

    Tak jak jednak w zeszłym sezonie, i teraz derby Londynu Północnego pozwoliły The Gunners podnieść się z kolan i złapać wiatr w żagle. Choć z początku przegrywali, ostatecznie uporali się z odwiecznym rywalem 5-2. Wygrali też kolejne spotkanie, pojedynek z Montpellier w Lidze Mistrzów. Tak czy inaczej, nie zdołali pokonać ani Aston Villi, ani Evertonu. Trudny miesiąc zakończył się więc frustracją. "Mieliśmy nadzieję, że będziemy trzymać jeden, wysoki poziom. Mamy ducha drużyny. Ogólnie rzecz biorąc, kiedy się to ma, jest szansa. Musimy jednak się ustabilizować." - stwierdził Arsene Wenger.

    Gracz miesiąca: Theo Walcott

    Bramka miesiąca: Podolski vs. Montpellier

     

    Olivier Giroud strzela gola w meczu z Newcastle

    GRUDZIEŃ

    Ze zmniejszoną pewnością siebie wśród piłkarzy, początek grudnia okazał się szczególnym wyzwaniem. Porażka u siebie ze Swansea, a potem na wyjeździe z Olympiacosem, na pewno nie pomogły w podniesieniu morale zespołu. Co więcej, Kanonierzy znowu zakończyli rozgrywki grupowe Ligi Mistrzów na drugim miejscu i w losowaniu kolejnej rundy trafili na Bayern.

    Dwa rzuty karne wykorzystane przez Mikela Artetę w meczu z WBA pomogły nieco uspokoić nerwy, ale porażka w rzutach karnych z Bradford w ramach Capital One Cup znów zachwiała wiarą zespołu. "Wiem, co mówią ludzie. To League Two. Puchary jednak rządzą się własnymi prawami. Można czuć się upokorzonym wówczas, kiedy nie dało się z siebie wszystkiego. Ja z kolei uważam, że walczyliśmy. Towarzyszą nam rozczarowanie i frustracja." - mówił po tamtym meczu Boss.

    Tamta porażka zmotywowała jednak piłkarzy, którzy z charakterem wygrali mecze przeciw Reading oraz Wigan, miażdżąc potem Newcastle 7-3 i tym samym kończąc udanie rok 2012. "Jesteśmy rozczarowani golami, które straciliśmy, ale pokazaliśmy charakter. Strzelenie siedmiu goli w Premier League to naprawdę coś. Mogliśmy wygrać i dwunastoma trafieniami. Złapaliśmy formę, więc teraz jej nie straćmy." - powiedział wtedy Jack Wilshere.

    Gracz miesiąca: Theo Walcott

    Bramka miesiąca: trzecie trafienie Walcotta w meczu z Newcastle

     

    Jack Wilshere celebrujący zdobycie zwycięskiego gola w meczu ze Swansea

    STYCZEŃ

    Piłkarze Wenger zremisowali mecze z Southampton i Swansea, co nie było zbyt pewnym początkiem roku. Na domiar złego, przegrali jeszcze u siebie z Manchesterem City. Menedżer nie ukrywał, że jego piłkarze muszą jeszcze popracować nad pewnymi aspektami gry. "Chcemy dobrze grać i to nas blokuje. To nie złość, lecz frustracja związana z tym, że choć drużyna ma wielki potencjał, nie potrafi go do w pełni pokazać."

    Droga do stabilizacji formy trwała. Po zwyciężeniu w FA Cup ze Swansea, piłkarze AFC przegrali ponownie z Chelsea, ale potem pokonali WHU 5-1 między innymi dzięki dwóm trafieniom Girouda. Francuzowi wciąż było mało, choć strzelił wówczas swoją dziesiątą i jedenastą bramkę w sezonie. "Zdobywanie goli to fajna sprawa. Chcę to robić dalej. Znam się dobrze z moimi kolegami z zespołu i dobrze czuję się na boisku. Mam już na koncie 11 trafień i 9 asyst, ale stać mnie na więcej." Silny napastnik dopiął swego - w kolejnym spotkaniu dołożył następne dwa gole (mecz z Brighton & Hove Albion), a potem wpisał się na listę strzelców w meczu z Liverpoolem, w którym też zanotował asystę.

     

    Gracz miesiąca: Olivier Giroud

    Bramka miesiąca: Podolski vs. WHU

     

    Santi Cazorla po strzeleniu gola Aston Villi

    LUTY

    Zwycięstwa 1-0 nad Stoke i Sunderlandem zapoczątkowały dobrą passę, która niestety szybko została zakończona porażką w FA Cup z Blackburn. Była to druga przegrana w pucharach z drużyną z niższej ligi. Wenger wciąż jednak bronił swoich zawodników: "Sezon jeszcze się nie skończył. Dla Was może tak, ale dla mnie nie. Taka porażka boli i rozczarowuje, ale musimy skupić się na kolejnych meczach."

    Krytyka wzrastała. Jej kolejną dawkę media przekazały Kanonierom po porażce 1-3 z Bayernem. "Prawda jest taka, że Bayern zaprezentował zupełnie inny poziom." - stwierdzili dziennikarze Daily Mirror. Niewielki zastrzyk pewności siebie dał drużynie Santi Cazorla, który zapewnił zwycięstwo nad Aston Villą w samej końcówce meczu, ale wszyscy i tak cieszyli się, że nieudany luty dobiega już końca.

    Gracz miesiąca: Santi Cazorla

    Bramka miesiąca: drugi gol Cazorli w meczu z Aston Villą

     

    Olivier Giroud strzelił gola już na samym początku wyjazdowego meczu z Bayernem

     

    MARZEC

    Ten miesiąc nie rozpoczął się dla Kanonierów udanie. Przegrali oni mecz derbowy z Tottenhamem, przez co większość fanów futbolu definitywnie skreśliła ich z walki o pierwszą czwórkę. Był wśród nich i Andre Villas-Boas, który stwierdził, że gracze Wengera znajdują się w "negatywnej spirali". Punktem zwrotnym było pokonanie 2-0 Bayernu. Nie było to co prawda wystarczające do awansu do kolejnej fazy Ligi Mistrzów, lecz dało piłkarzom pewność siebie oraz wiarę we własne umiejętności. "Przyjmujemy do wiadomości krytykę, lecz nie możemy zrobić tego samego z rewelacjami, że brakuje nam charakteru. Pokazaliśmy wszystkim, którzy mieli co do tego wątpliwości, że go mamy. Jest wśród nas wiara. Musimy tylko przekształcić ją na wyniki i naprawić swoje błędy. Wtedy wszystko będzie wyglądało pozytywnie." - stwierdził Kieran Gibbs.

    Pomocna była także wygrana 2-0 nad Swansea, po której nastąpiło zwycięstwo 4-1 nad Reading. Te występy delikatnie sugerowały, że walka jeszcze mimo wszystko nie jest zakończona. "Ta szaleńcza wygrana Arsenalu nad Reading pokazała wszystko o ich pragnieniu pozostania w elitarnej czwórce. Zwycięstwo pozwoliło im utrzymać kontakt ze Spurs, w porównaniu do których mają jeden mecz do rozegrania więcej. Ponadto, zmniejszyli stratę do czwartej Chelsea z pięciu punktów do dwóch." - napisano w The Observer. Polowanie rozpoczęte.

    Gracz miesiąca: Santi Cazorla

    Bramka miesiąca: Cazorla vs. Reading

     

    Strzelając dwa gole na The Hawthorns, Tomas Rosicky zapewnił swojej drużynie zwycięstwo.

    KWIECIEŃ

    Piłkarze złapali wiatr w żagle i ograli 2-1 drużynę WBA za sprawą dwóch bramek Tomasa Rosicky'ego. "Wygrana tu to wielka sprawa. Wiemy, że teraz każdy mecz musimy traktować z osobna, a co więcej, z każdego zdobywać trzy punkty. Jesteśmy w dobrej formie, na której utrzymaniu bardzo nam zależy." - wypowiedział się po tamtym meczu Bacary Sagna.

    Zamiary tym razem stały się faktami i The Gunners ograli Norwich dzięki trzem golom zdobytym w samej końcówce spotkania. Mecz z Evertonem z kolei zakończył się rozczarowaniem, bowiem mimo wielu szans, gracze z The Emirates nie zdobyli gola i zremisowali z goścmi. Skromne zwycięstwo 1-0 nad Fulham poprzedziło natomiast remis ze świeżo upieczonym mistrzem - Manchesterem United. Sześć tygodni wcześniej nikt nie traktował walki AFC o pierwszą czwórkę poważnie, lecz w tym momencie realnie liczyli się oni w tej stawce.

    "Uważam, że świetnie radzimy sobie z presją. Wierzymy w zwycięstwo w pozostałych trzech meczach. Możemy zdobyć w nich dziewięć punktów. Jestem pewien, że jeśli nam się to uda, zagramy w przyszłym sezonie w Lidze Mistrzów." - powiedział w jednym z wywiadów Aaron Ramsey.

    Gracz miesiąca: Aaron Ramsey

    Bramka miesiąca: Podolski vs. Norwich

     

    Laurent Koscielny po raz kolejny był bohaterem ostatniego meczu sezonu

    MAJ

    Świetna postawa Wojciecha Szczęsnego zapewniła zespołowi zwycięstwo nad QPR, zaś remis pomiędzy Tottenhamem i Chelsea, który miał miejsce cztery dni później, sprawił że przeznaczenie Kanonierów było w ich własnych rękach.

    Dwa kolejne zwycięstwa zapewniłyby im udział w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Sprawa jednak wcale nie była prosta, bo najpierw trzeba było ograć zdobywców FA Cup - Wigan. Ostatecznie się to udało dzięki trzem bramkom z drugiej połowy spotkania, które padły w odstępie ośmiu minut. Trzy punkty na koncie Arsenalu oznaczały również, że Wigan spada z ligi. "Wszyscy wiedzieliśmy, że musimy wygrać. Nie chodziło tylko o menedżera, ale też o kibiców, siebie samych oraz Klub. Boss dał nam w przerwie kopa w cztery litery. Moim zdaniem w pierwszej połowie nie graliśmy źle, ale nie potrafiliśmy wykorzystać swoich szans. Dobrze, że zmieniliśmy to po przerwie." - mówił po meczu Theo Walcott.

    Na ostatnie spotkanie sezonu, The Gunners udali się na St James' Park. Drugi raz z rzędu tego najważniejszego, zwycięskiego gola strzelił Laurent Koscielny. To właśnie on wpakował piłkę do siatki rywali tuż po przerwie. Ostatecznie więc, po miesiącach wzlotów i upadków, miejsce w pierwszej czwórce oficjalnie zostało przydzielone drużynie AFC.

    "Liga Mistrzów jest dla Klubu bardzo ważna. Było tak jak rok temu - ten gol był ważny. Graliśmy dobrze, dawaliśmy z siebie wszystko dla zespołu. Wszyscy jesteśmy dobrymi piłkarzami i chcemy grać w Lidze Mistrzów. Wykonaliśmy naszą robotę, z czego jesteśmy zadowoleni." - wypowiedział się po meczu Laurent Koscielny.

    Gracz miesiąca: Laurent Koscielny

    Bramka miesiąca: Ramsey vs. Wigan

  • Rokrocznie, wielu graczy Arsenalu udaje się na wypożyczenie do innych klubów. W sezonie 12/13 aż 12. Kanonierów znajduje się z dala od Londynu.

     

    Nicklas Bendtner
    Sampdoria 3-2 Juventus
    18 maja

     

     

    Nicklas pojawił się na murawie dopiero pierwszy raz w 2013 roku, wchodząc z ławki w 74. minucie w przegranym przez jego Juventus meczu przeciwko Sampdorii.

     

     

    Emmanuel Frimpong
    Swansea 0-3 Fulham
    19 maja

     

     

    Emmanuel zaczął od pierwszej minuty i został zmieniony w 67. minucie przez Giorgosa Karagounisa, a Fulham wysoko wygrało przeciwko Swansea.

     

    Johan Djourou
    Hannover 96 3-0 Fortuna Dusseldorf
    18 maja

     

     

    Johan rozegrał całe spotkanie, a jego Hannover odesłał Fortunę do niższej ligi.

     

    Joel Campbell
    Mallorca 1-0 Real Betis
    20 maja

     

     

    Joel rozpoczął mecz od 1. minuty i został zmieniony w 38. minucie, a jego Betis przegrał na wyjeździe z Mallorką.

     

    Wellington
    Ponferradina 1-1 Numancia
    18 maja

     

     

    Wellington zagrał przez 15. minut, ale Ponferradina jedynie zremisowała 1-1 z Numancią i nie zajęła miejsca premiowanego grą w play-offach.

     

    Marouane Chamakh
    West Ham 4-2 Reading
    19 maja

     

     

    Marouane nie znalazł się w kadrze West Hamu na mecz, w którym hattrick Kevina Nolana dał Młotom zwycięstwo nad Reading.

     

    Philip Roberts
    Ross County 1-0 Inverness CT
    19 maja

     

     

    Philip nie brał udziału w porażce derbowej przeciwko Ross County. Porażka graczy Terry'ego Butchera uchroniła ich od gry w europejskich pucharach w następnym sezonie.

  • Poniżej przedstawiamy zapis z konferencji prasowej Arsene'a Wengera, która odbyła się tuż po zakończeniu meczu Newcastle - Arsenal. 

    O tym, czy odczuwa radość i ulgę...

    - Tak, jestem szczęśliwy. Wiedzieliśmy, że musimy wygrać i każdy inny wynik może oznaczać brak potencjalnej kwalifikacji do fazy grupowej LM. Mieliśmy rację, ponieważ zarówno Tottenham, jak i Chelsea wygrali swoje mecze, to była ich przewaga - rozgrywanie spotkania u siebie. Cieszę się również z tego, że determinacja i postawa tej grupy zostały wynagrodzone. Wierzyli, kiedy mieliśmy 7 punktów straty do Tottenhamu [w środku marca - red.]. Piłkarze wiedzieli, iż teraz nie mają już marginesu błędu. Nie można było zauważyć oznak przedwczesnego poddania się. To dlatego zaangażowanie chłopaków zostało wynagrodzone. W dzisiejszym spotkania mierzyliśmy się nie tylko z Newcastle, ale i z naszymi nerwami. Kontrolowaliśmy mecz, stworzyli sobie jedną sytuację na początku meczu, ale sądzę, iż później nie mieli żadnej groźnej okazji. Mieliśmy spotkanie pod kontrolą, ale nie potrafiliśmy go zakończyć drugim golem. To dlatego musieliśmy mierzyć się z nerwami.

    O tym, czy piłkarze nie zawiedli trenera...

    - Tak, zostali za to nagrodzeni. Miałem do czynienia z kilkoma grupami, ale ta okazała się niesamowita pod tym względem. Pokazali kombinację jakości i zaangażowania. W dzisiejszych czasach zachwycam się nad tym jak zachowywali się na treningach. Mieliśmy kilka znaczących upadków, z Bayernem, Blackburn i Bradford. Nigdy nie mogłeś powiedzieć, że ci zawodnicy nie są zjednoczeni. W tych czasach to nie jest takie oczywiste.

    O tym, czy zespół wytrzymał psychicznie...

    - W ostatnich trzech miesiącach byliśmy zjednoczeni. Wygraliśmy wszystkie wyjazdowe spotkania od tamtego momentu i może być to ważne w kontekście następnego sezonu. To oznacza, że potrzebujemy stabilizacji i wzmocnienia naszej grupy na tyle, na ile jest to możliwe. Jest jednak wiele klubów ze sporą ilością gotówki, więc konkurencja będzie duża. W dzisiejszym futbolu nie ma tylu talentów ile pieniędzy.

    O tym, co dla Arsenalu oznacza kwalifikacja do LM...

    - To dla nas możliwość gry przeciwko najlepszym, europejskim klubom. To jest właśnie to, czego oczekujesz. To oznacza również, że łatwiej będzie ściągnąć piłkarzy. Nie zapominajmy, że jeszcze nie jesteśmy w fazie grupowej. Musimy się zakwalifikować, a ta runda jest zawsze niebezpieczna. Ale mamy swoją szansę. 

    O tym, czy w przyszłym sezonie Arsenal będzie konkurencyjny...

    - Od początku lutego zdobyliśmy najwięcej punktów w całej stawce. Nie uważam, żeby to był zbieg okoliczności, to fakt, który pokazuje, jak ta grupa dojrzała. Mieliśmy problemy, gdyż nie potrafiliśmy wygrać z wielkim rywalem. Mecz z Bayernem wszystko odmienił. 

  • Po emocjonującej drugiej połowie Arsenal zdołał pokonać Newcastle 1:0 i zakończyć sezon w czołowej czwórce. Zwycięską bramkę dla Kanonierów zdobył genialny w dniu dzisiejszym Laurent Koscielny. Newcastle nie stworzyło sobie ani jednej dobrej okazji, natomiast świetną sytuację na podwyższenie wyniku zmarnował Theo Walcott.

    Spotkanie rozpoczęło się o godzinie 17.00. Obydwie drużyny wystąpiły w podstawowych kompletach strojów.

    Arsenal próbował gry w ataku pozycyjnym. W 6. minucie pierwszy strzał Kanonierów. Po rzucie wolnym wykonywanym przez Cazorlę piłka spadła pod nogi Walcotta, a ten posłał ją ponad bramką Newcastle. Chwilę później pierwsza akcja gospodarzy. Dobry rajd Yangi-Mbiwy na lewym skrzydle, płaska wrzutka w pole karne. Na szczęście jednak, Cisse przerzucił futbolówkę nad poprzeczką.

    W 12. minucie pierwsza dogodna okazja dla Arsenalu. Rzut rożny wykonywany przez Cazorlę, wrzutka dochodząca, do piłki wyskoczył Koscielny, ale uderzył niecelnie.

    Niespodziewanie, inicjatywę przejęło Newcastle. Gospodarze zepchnęli Kanonierów na ich połowę. Arsenal wyczekiwał na kontrę.

    W 22. minucie żółtą kartką ukarany został Jonas Gutierrez. Piłkarz Newcastle przytrzymywał Theo Walcotta, który chciał przeprowadzić szybki kontratak.

    6 minut później Chamberlain zastąpił kontuzjowanego Artetę. W 31. minucie groźna akcja Arsenalu. Wymiana piłek między Rosickim i Podolskim. Niemiec posłał ładną piłkę do Gibbsa, który uporał się z Debuchym i dograł do Cazorli. Niestety, Hiszpan fatalnie skiksował i piłka poszybowała o kilka metrów za wysoko. W 39. minucie Rosicky został ukarany żółtą kartką. Chwilę później Podolski wyszedł na sam na sam z Harperem. Niesłusznie jednak odgwizdano spalonego.

    Do końca połowy Arsenal nieudolnie próbował zagrozić bramce Harpera. Niestety, nieudanie. Do przerwy: Newcastle 0-0 Arsenal.

    Już 40 sekund po rozpoczęciu drugiej połowy okazja dla Arsenalu. Theo Walcott oddał kąśliwy strzał w długi róg bramki, ale świetną interwencją popisał się Harper. Kanonierzy wyszli na drugą część spotkania bardziej zmotywowani; zepchnęli Newcastle do głębokiej defensywy.

    W 52. MINUCIE GOL DLA KANONIERÓW! Rzut wolny wykonywany przez Walcotta, piłka spadła na głowę Podolskiego. Niemcowi udało się dograć do Koscielnego, który z najbliższej odległości zapakował piłkę do bramki Harpera!!

    Ależ dyspozycja Kanonierów po przerwie. Chwilę później znakomite przejęcie Chamberlaina, ale piłka, która miała trafić do Walcotta była odrobinę zbyt mocna.

    Niestety, Kanonierzy cofnęli się i ponownie wyczekiwali na kontrę. W 64. minucie Marveaux zastąpił Gouffrana. 5 minut później rzut wolny dla The Gunners tuż sprzed linii pola karnego. Do piłki podszedł Podolski, ale jego uderzenie okazało się za słabe. Arsenal kontrolował przebieg gry. W 78. minucie Giroud zastąpił Podolskiego, a Campbell - Yangę-Mbiwę. 4 minuty później żółtko dla Kierana Gibbsa.

    W 83. minucie strzału z dystansu próbował Cazorla, ale piłka minęła lewy słupek bramki Harpera. 6 minut później Hiszpana zastąpił Wilshere.

    Arsenal rozpaczliwie cofnął się do defensywy, ale mimo to stworzył sobie najdogodniejszą sytuację w końcówce meczu. Po świetnym zagraniu Girouda, w dobrej okazji znalazł się Walcott. Anglik uporał się z obrońcami Srok, ale w świetnej sytuacji uderzył w słupek! Trzy minuty później koniec spotkania! Newcastle 0-1 Arsenal!



    Newcastle: Harper; Debuchy, S.Taylor, Coloccini (c), Yanga-Mbiwa; Tiote, Cabaye, Gutierrez; Ben Arfa, Cisse, Gouffran

    Ławka rezerwowych: Alnwick, Simpson, Anita, Perch, Marveaux, Obertan, Campbell


    Arsenal: Szczęsny; Sagna, Koscielny, Mertesacker, Gibbs; Arteta (c), Ramsey, Rosicky - Cazorla, Walcott, Podolski

    Ławka rezerwowych: Gervinho, Giroud, Wilshere, Monreal, Vermaelen, Oxlade-Chamberlain, Fabiański

Aktualności

Wybierz kategorię:
Zobacz wszystkie spotkania Arsenalu na żywo online!

Sklep piłkarski Arsenal Londyn Nike

Labotiga.pl


www.FCbarcelona.pl, sex kamerki ,porno