Mecz rozpoczął się od zdecydowanej przewagi Arsenalu. W 3 minucie ładną akcja po prawej stronie przeprowadził Nasri z Gibbsem, ale Anglik dośrodkował w pole karne niedokładnie i obrońcy zdążyli zażegnać niebezpieczeństwo.
W 8 minucie kolejną akcję przeprowadził Gibbs, jego dośrodkowanie zostało zablokowane ale do piłki dopadł Arshavin, jego uderzenie było jednak niedokładne. W odpowiedzi groźnie zaatakował Milan, Flamini przedarł się lewą stroną, dośrodkował ale dobrze interweniował Gibbs który ubiegł … Fabiańskiego.
W 16 minucie goście zaatakowali ponownie, po niedokładnym podaniu Gibbsa piłkę przejął Pato, wpadł w pole karne, ale jego strzał kapitalnie zablokował Kościelny. Chwilę później z za pola karnego uderzał Flamini ale niedokładnei.
Chwilę później 2 kapitalne sytuacje miał Vermaelen, najpierw jego strzał głową wybronił kapitalnie Abbiati a chwilę później minimalnie spudłował.
W 20 minucie po niedokładnej główce Kościelnego, piłkę przejął Flamini i popisał się kapitalnym strzałem, jego uderzenie odbiło się od Vermaelena i wylądowało na poprzeczcie. Chwilę późnie znów próbował Francuz ale jego strzał znów został zablokowany.
W 35 minucie pada pierwsza bramka w tym spotkaniu, kapitalnie lewą stroną przedarł się Arshavin, zszedł do środka i podał idealnie w tempo do wybiegającego Chamakha. Marokańczyk uderzył z pierwszej piłki i pokonał bezradnego Abbiatiego. 1:0 dla The Gunners!
W 40 minucie kapitalne podanie od Frimponga otrzymał Nasri, Francuz wpadł w pole karne, minął zwodem obrońcę, wyłożył piłkę do Rosicky-ego ale Czech uderzył prosto w bramkarza Milanu. W odpowiedzi Pato świetnie przedarł się lewą stroną mijając Eboue, jego strzał poszybował jednak minimalnie nad poprzeczką. Chwilę potem Brazylijczyk znów otrzymał świetne podanie ale uprzedził go Fabiański który wybiegł na 25 metr i przechwycił podanie.
Po tej akcji sędzia zakończył pierwszą połowę spotkania, po której Arsenal prowadził z Milanem 1:0. Arsenal grał całkiem nieźle, stwarzał sobie groźne sytuacje i jedną z nich wykorzystał.
W przerwie Arsene Wenger przeprowadził kilka zmian, na murawie pojawili się Walcott, Clichy oraz Sagna.
Anglik natychmiast wprowadził sporo ożywienia, najpierw groźnie uderzał z za pola karnego a chwilę później świetnie popędził prawą stroną, wyłożył piłkę do Arshavina ale Rosjanin został zablokowany.
W 50 minucie znów groźnie uderzał Flamini, jego strzał wyłapał jednak pewnie Fabiański. Zdecydowanie były piłkarz The Gunners sprawia najwięcej kłopotów swoim byłym kolegom.
W 58 minucie zobaczyliśmy kolejną popisową akcję dwójki Arshavin – Chamakh.
Marokończyk najpierw otrzymał świetne podanie od Nasrieg, potem fantastycznie wyłożył piłkę Rosjaninowi ale jego strzał zdołał obronić Abbiati.
W 64 minucie na akcję zdecydował się Clichy, po świetnym odbiorze popędził do przodu i zdecydował się na strzał prawą nogą, ale bardzo niedokładnie. 2 minuty później świetne podanie po prawej stronie otrzymał Walcott, uderzył płasko po ziemi, ale wprost w bramkarza gości.
Kibice na trybunach bardo dobrze się bawią, dopingując swoja drużynę, pojawiła się nawet meksykańska fala. Jakby na zawołanie, piękną akcją popisał się meksykanin Carlos Vela, minął on kapitalnie dwóch obrońców, ale jego strzał prawą nogą minimalnie minął bramkę. W 73 minucie z boiska zszedł strzelec bramki Chamakh a kibice nagrodzili go owacją na stojąco.
W 75 minucie pada wyrównująca bramka, po dośrodkowaniu Seedofa z rzutu wolnego, Kościelny nie upilnował Pato a Brazylijczyk strzela bramkę na 1:1. Milan nie miał za wiele szans, ale wykorzystał jedną nadarzającą się okazję i wyrównał.
Po stracie bramki Arsenal natychmiast zaatakował, po dosyć przypadkowej wymianie piłki, sam na sam z bramkarzem znalazł się Randall, niestety młody gracz dwukrotnie uderzyła wprost w bramkarza i nie zdobył bramki dającej prowadzenie.
Na 4 minuty przed końcem meczu fenomenalną szansę miał Milan, goście zagrali świetną klepką , Zambrotta uderzył bardzo mocno, ale jego strzał trafił w poprzeczkę. 2 minuty później Fabiański uratował zespół przed stratą bramki broniąc w sytuacji sam na sam strzał Beretty.
Pomimo doliczonej jednej minuty wynik już się nie zmienił i Arsenal remisuje z Milanem na rozpoczęcie Emirates Cup 1:1.
Arsenal:
Fabiański, Vermaelen(c), Kościelny, Gibbs(’46 Clichy), Eboue(’46 Sagna), Rosicky(’46 Walcott), Nasri, Wilshere, Frimpong(’69 Djourou), Arshavin(’62 Vela), Chamakh(’73 Randall)
Rezerwowi:
Szczęsny, Nordtveit, Emmanuel-Thomas
AC Milan:
Abbiati, Nesta, Papastathopoulos(’65 Zambrotta), Gattuso(c)(’62 Merkel), Seedorf, Flamini(’77 Strasser), Abate(’81 Verdi), Santana, Antonini, Pato(’82 Oddo), Borriello(’69 Beretta)
Rezerwowi:
Adiyah, Noviniv, Amelia, Bonera, Albertazzi,
Sędzia:
Chris Foy
Widzów:
60 012










"Van Persie i Manchester City? To pytanie nie może istnieć, ponieważ nie można zakontraktować ot tak nikogo z obowiązującym kontraktem." 
















