Upokorzenie, kompromitacja, hańba - to tylko kilka synonimów do słowa wstyd, które idealnie obrazują to, co wydarzyło się dzisiejszego dnia na Emirates Stadium. Kanonierzy w żenującym stylu przegrali na własnym stadionie z beniaminkiem Premier League- West Bromwich Albion w stosunku 2:3.
Spotkanie zaczęło się dosyć monotonnie, bowiem żadna ze stron nie przeprowadziła ataku, który mógłby zagrozić defensywie rywali. Pierwsza groźna akcja miała miejsce dopiero w 10 minucie, kiedy to Olsson powalił na ziemię Emmanuela Eboue. Samir Nasri postanowił uderzyć z rzutu wolnego, jednak trafił prosto w mur. Z dobitką ruszył jeszcze Bacary Sagna, ale mocno spudłował.
Minutę później miejsce miała praktycznie bliźniacza sytuacja, tylko dla drużyny rywala. Paul Scharner trafił w mur z rzutu wolnego, a następnie sam spróbował dobitki i nie trafił w bramkę.
W 12 minucie na strzał zza pola karnego zdecydował się Emmanuel Eboue, jednak jego strzał po ziemi minął bramkę.
Dwie minuty później Kanonierzy mieli idealną okazję do wyjścia na prowadzenie. Eboue z prawej strony boiska do wychodzącego Arszawina, a Rosjanin trafił w słupek. Chwilę później spróbował dobitki i... futbolówka znowu odbiła się od słupka. Minutę później - również z prawej strony boiska - dośrodkowywał Bacary Sagna. Lecąca piłka spadła prosto na nogę Samira Nasriego, który spróbował zaskoczyć Carssona strzałem z woleja. Niestety, tym razem za mocno.
W 19 minucie z prawej strony znowu dośrodkowywał Eboue. Tym razem do futbolówki dopadł Marouane Chamakh, który spróbował strzału głową. Niestety - znowu niecelnie.
26 minuta to groźna akcja gości. Prawą stroną boiska ruszył Odemwingie, a następnie obrócił się z piłką i uderzył w światło bramki. Na posterunku na szczęście był Manuel Almunia, który skierował futbolówkę na rzut rożny.
11 minut później goście znowu postanowili poszukać swojej okazji na objęcie prowadzenia. Tym razem z akcją sam-na-sam z Almunią wyszedł Odemwingie, który został powalony na ziemię przez tego pierwszego. Sędzia ukarał hiszpańskiego golkipera, a następnie wskazał na wapno.
Minutę później do wykonania jedenastki przygotowany był Chris Brunt. Reprezentant Irlandii Północnej zdecydował się na mocny strzał po ziemi, ale golkiper Arsenalu wyczuł jego intencję i zatrzymał uderzenie! Na Emirates Stadium wciąż 0-0.
W doliczonym czasie pierwszej połowy Kanonierzy mieli idealną okazję do zdobycia bramki do szatni. Po dośrodkowaniu z prawej strony boiska głową uderzył Bacary Sagna, ale Scott Carrson ekwilibrystycznie przerzucił futbolówkę nad bramką.
Po bezbarwnej pierwszej połowie, Arsenal remisuje na własnym stadionie z West Browmich Albion 0-0.
Po przerwie od zdecydowanego ataku ruszyli goście. Zamieszanie w polu karnym Arsenalu i niezdecydowanie obrońców wykorzystał Peter Odemwingie, który wpakował piłkę do praktycznie pustej bramki.
Minęły raptem dwie minuty, a goście zdobywają drugą bramke. Chris Brunt pięknie podał do Gonzalo Jari, a ten po samotnym rajdzie pokonał bezradnie interweniującego Almunię.
W 56 minucie podwójna zmiana w szeregach Arsenalu. Wilshere wchodzi za Emmanuela Eboue, zaś Tomas Rosicky zajmuje miejsce Abou Diaby'ego.
Minutę później Kanonierzy ruszyli ze zdecydowaną odsieczą. Nasri zwiódł kilku rywali i zdecydował się na strzał, który nie był zbyt udany. Dobitki jeszcze spróbował Tomas Rosicky.
W 66 minucie Arsene Wenger postawił wszystko na jedną kartę. Carlos Vela zajmuje miejsce Laurenta Koscielny'ego.
W 71 minucie Paul Scharner schodzi z boiska, a zastępuje go Steven Reid.
Defensywa Arsenalu nie istnieje. W 73 minucie drużyna gości pięknie sklepała fatalnie interweniujących defensorów, a Jerome Thomas umieścił piłkę w pustej bramce.
W 75 minucie Samir Nasri przywraca nadzieję kibicom Arsenalu. Francuz okiwał trzech rywali, a następnie umieścił piłkę w bramce Carssona, 1-3.
W 78 minucie w miejsce Chrisa Brunta na boisku pojawił się Graham Dorrans, a 5 minut później Somen Tchoyi zajął miejsce Jerome'a Thomasa.
Kanonierzy wciąż nacierali i szukali okazji do zdobycia bramki. W 89 minucie dośrodkowanie z rzutu wolnego przedłużył Sebastien Squillaci, a Marouane Chamakh zdecydowanie uderzył głową. Scott Carsson nie dał się jednak zaskoczyć i pewnie interweniował.
W pierwszej minucie doliczonego czasu gry Kanonierzy zdobywają upragnionego gola. Andriej Arszawin podał do Samira Nasriego, a Francuz po raz drugi w tym spotkaniu pokonał Scotta Carssona.
Ostatnia minuta doliczonego czasu gry. Jack Wilshere do Tomasa Rosickiego, a Czech uderzył z powietrza ponad bramką.
Kilkanaście sekund później Michael Oliver zakończył spotkanie, w którym West Bromwich było ekipą zdecydowanie lepszą. Kanonierzy muszą wyciągnąć z tego blamażu odpowiednie wnioski, bowiem za tydzień czeka ich spotkanie z obecnym liderem Premier League - Chelsea Londyn.
Bramki: 75' Nasri (Sagna), 90+1' Nasri (Arszawin) - 50' Odemwingie (Thomas), 52' Jara (Brunt), 73' Thomas (Brunt)
Żółte kartki: Almunia, Koscielny, Chamakh, Rosicky - Olsson, Jara, Scharner
Sędzia: Michael Oliver
Widownia: 60,025
ARSENAL: 1. Almunia - 22. Clichy, 6. Koscielny (66' Vela), 18. Squillaci, 3. Sagna - 27. Eboue (56' Wilshere), 17. Song, 2. Diaby (56' Rosicky) - 8. Nasri, 29. Chamakh, 23. Arszawin
Niewykorzystane zmiany: 21. Fabiański, 20. Djourou, 15. Denilson, 41. Emmanuel-Thomas,
WBA: 1. Carrson - 20. Shorey, 3. Olsson, 6. Pablo, 36. Jara - 11. Brunt (78' Dorrans), 7. Morrison, 33. Scharner (72' Reid), 14. Thomas (83' Tchoyi), 21. Mulumbu - 24. Odemwingie
Niewykorzystane zmiany: 13. Myhill, 22. Zuiverloon, 28. Fortune, 31. Cox










"Van Persie i Manchester City? To pytanie nie może istnieć, ponieważ nie można zakontraktować ot tak nikogo z obowiązującym kontraktem." 
















