3 rzuty karne, 3 bramki dla Arsenalu i wreszcie dobra gra Łukasza Fabiańskiego. Tak w skrócie można opisać dzisiejsze spotkanie Arsenalu z Partizanem Belgrad w drugim meczu fazy grupowej Champions League. Podopieczni Arsene Wengera zasługują na pochwałę szczególnie za grę w drugiej połowie. Pomijając niewykorzystany karny przez Andrieja Arszawina, gra zespołu Arsenalu naprawdę mogła cieszyć oko.
Zaczęło się! Gospodarze w biało-czarnych, a goście w żółto-bordowych strojach. 3 minuty po pierwszym gwizdku Kanonierzy zyskują rzut wolny z około 40 metrów. Dośrodkowanie jednak niedokładnie przedłużył Bacary Sagna i rozpoczyna bramkarz Serbów. W 6 minucie kontrowersyjna sytuacja w polu karnym podopiecznych Arsene Wengera. Cleo został przewrócony w polu karnym przez jednego z obrońców. Sędzia zawahał się przez chwilę, jednak ostatecznie nie podyktował jedenastki.
10 minuta to kolejna dogodna okazja do strzelenia bramki przez Partizan. Cleo tym razem strzelił prosto w Fabiańskiego. Nie ma bramki!
I wreszcie w 14 minucie mamy pierwszą bramkę w tym meczu. Dwójkową akcję Arszawina z Wilsherem, mocnym strzałem po ziemi praktycznie nie do obrony zakończył ten pierwszy. Arsenal – jeden, Partizan – zero.
Kolejne minuty to próby ataków zarówno z jednej jak i z drugiej strony. Jednak żadne z nich nie zmusiły bramkarzy do interwencji. Dopiero w 26 minucie fantastyczne podanie Arszawina w tempo do wbiegającego Rosickiego. Czech jednak strzelił wprost w bramkarza gospodarzy. Coraz goręcej na boisku! Kolejny groźny strzał ze strony Kanonierów. Tym razem obrońca ratuje zespół z Belgradu, wybijając piłkę dosłownie z linii bramowej. Minutę później rzut wolny na bramkę mógł zamienić Denilson. Stojkovic jednak rozgrywa wspaniałe zawody i tym razem nie dając się pokonać.
33 minuta! Piłka nieprzyjemnie spada na rękę Denilsona. Sędzia pokazuje na punkt oddalony jedenaście metrów od bramki. Mamy rzut karny dla Partizana. Do piłki podchodzi Cleo i… nie daje szans Fabiańskiemu. Mamy wyrównanie!
Kilka chwil po bramce wyrównującej Kanonierzy znowu próbują ze stałego fragmentu gry. Strzał Andrieja Arszawina jednak bardzo dobrze piąstkuje świetnie grający dziś golkiper miejscowych. Gra zaostrza się. Kolejny rzut wolny. Tym razem przyznany graczom występujących dzisiaj w strojach biało-czarnych. Jednak i tym razem futbolówka nie odnalazła drogi do siatki.
Sędzia dolicza jedną minutę, do pierwszej połowy. The Gunners próbują jeszcze strzelić gola do szatni. Ponownie przy piłce, bardzo aktywny jak na razie, Andriej Arszawin. Jednak koledzy z drużyny nie zrozumieli jego zamiarów i piłka wylądowała w rękach Stojkovica. Sędzia kończy pierwszą część spotkania. Jak dotąd widowisko jest dosyć nieciekawe. Dużo walki w środku boiska oraz stałych fragmentów gry. Jednak z pełnym przekonaniem można powiedzieć, że to Arsenal był lepszą drużyną w pierwszej połowie.
Drugie 45 minut rozpoczęło się od mocnego natarcie gości. Wymianę podań około szesnastki bramki przeciwników, strzałem zakończył Rosicky. Bramkarz jednak bez żadnych problemów złapał futbolówkę w ręce. Nieco ponad 10 minut później Sagna próbuje strzału z dystansu. Jednak uderzenie lewą nogą przelatuje daleko od słupka bramki Partizana.
Dosłownie chwilę po tej sytuacji Chamakh dochodzi do sytuacji sam na sam. W ostatniej chwili dobiega do niego Jovanovic. Ponownie sędzia ma chwilę zawahania. Ostatecznie postanowił wskazać na „wapno” i wyrzucić obrońcę z boiska. Do futbolówki podbiega Andriej Arszawin. Jego strzał w środek bramki wybija jednak golkiper. Nie ma gola! Niesamowita interwencja.
Po tej okazji ponownie faulowany Chamakh, jednak tym razem w środku pola. Żółtą kartkę ogląda Sasa Ilic. Zmiana w drużynie gospodarzy. Na murawę wbiega Stefan Savic, zastępuje on Nemanję Tomica.
Arsenal przeważa. Arsenal dominuje. To wszystko jednak nie ma znaczenia, kiedy wynik jest niekorzystny. Kolejne próby przedostania się w pole karne Serbów kończą się fiaskiem. W międzyczasie kolejnej zmiany dokonuje menedżer Partizana. Do szatni udaje się Petrovic. Swoją szansę otrzymuje Smiljanic.
Dopiero 71 minuta przynosi nam zmianę rezultatu. Świetną górną piłkę z prawego skrzydła zagrał Rosicky. Marouane Chamakh główką próbował pokonać bramkarza. Piłka odbiła się od poprzeczki. Dobitka Marokańczyka to tylko dopełnienie formalności. Arsenal ponownie wychodzi na prowadzenie!
Dosłownie chwilę później ten sam piłkarz próbował po raz kolejny. Tym razem musiał obyć się smakiem. Arsenal przygotowuje podwójną zmianę. Na odpoczynek udaje się Jack Wilshere i strzelec drugiej bramki, Marouane Chamakh. W ich miejsce grają od teraz Samir Nasri oraz Carlos Vela. Kanonierzy próbują uspokoić grę. Ku niezadowoleniu serbskich kibiców to Arsenal przez kolejne minuty utrzymuje się przy piłce.
Po strzale Carlosa Veli w 82 minucie piłka wychodzi na rzut rożny. Samir Nasri posłał dochodzącą piłkę w pole karne. Sebastien Squillaci znalazł się w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie. Głową trąca futbolówkę i mamy trzeciego gola dla The Gunners!
Na boisku dzieje się naprawdę dużo! W odpowiedzi gracze z Belgradu. W polu karnym ponownie faulowany jeden z piłkarzy ich zespołu. Arbiter już trzeci raz w tym spotkaniu dyktuje rzut karny. Można dyskutować co do słuszności tej decyzji. Ponownie piłkę w siatce próbuje umieścić Cleo. Tym razem polski bramkarz wyczuł zamiary napastnika. Tylko korner. Doskonała interwencja Łukasza Fabiańskiego!
Ostatnią roszadę składową wykonuje Partizan. Boya wolnymi krokami zmierza ku ławce rezerwowych. Jego miejsce zajmuje Iliev. Goście również dokonują zmiany. Na ostatnie 5 minut wchodzi Gael Clichy. Zmienia on zmęczonego Andrieja Arszawina. W doliczonych trzech minutach swoich sił spróbował Nasri. Golkiper ponownie zalicza dobrą interwencję wybijając piłkę. Z kontratakiem ruszają gracze z FK Partizan Stadium. Napastnik znalazł się w sytuacji sam na sam z Fabiańskim. Polak ponownie ratuje swój zespół efektowną robinsonadą. Po tej sytuacji arbiter kończy ten mecz walki. Końcowy rezultat to 1:3.
Bramki: Arszawin 15’ (Wilshere), Chamakh 71’, Squillaci 82’ (Nasri) – Cleo 33’ karny
Kartki: Jovanovic 56’ (czerwona), Ilic 59’ (żółta)
Sędzia: Wolfgang Stark
Widzów: 25 000
Partizan: Stojkovic – Jovanovic, Stevanovic, Lazevski, Krstajic – Medo, Tomic (Savic 60’), Petrovic (Smiljanic 69’), Ilic – Cleo, Boya (Iliev 83’).
Niewykorzystane zmiany: Zivkovic, Stankovic, Kizito, Bogunovic.
Arsenal: Fabiański – Sagna, Squillaci, Djourou, Gibbs – Rosicky, Denilson, Song – Wilshere (Nasri 74’), Arszawin (Clichy 85’), Chamakh (Vela 74’).
Niewykorzystane zmiany: Szczęsny, Koscielny, Eboue, Lansbury.










"Van Persie i Manchester City? To pytanie nie może istnieć, ponieważ nie można zakontraktować ot tak nikogo z obowiązującym kontraktem." 
















