Po bardzo zaciętym pełnym emocji i kontrowersji spotkaniu Arsenal pokonał Manchester United 1:0 i zmniejszył straty do lidera Premier League do 6 punktów!
Arsenal zaczął od bardzo mocnego uderzenia, już w 2 minucie z prawej strony dośrodkowywał Walcott, piłkę źle wybił piłkę Vidic, ta wpadła pod nogi Wilsherea, ale ten mocnym strzałem nie trafił z 14 metra.
W 7 minucie kolejna świetna akcja Kanonierów, z lewej strony płasko piłkę wstrzelił Clichy, do pozycji doszedł Walcott ale w ciężkiej sytuacji nie udało mu się skierować piłki do bramki.
Po pierwszych 10 minutach posiadanie piłki 78% - 22% dla Arsenalu. Kanonierzy zdominowali w tym okresie gry Czerwonych Diabłów.
W 15 minucie kapitalnie przedarł się Wilshere, zagrał wzdłuż 5 metra ale Walcotta uprzedził Ferdinand. Była realna szansa na objęcie prowadzenia.
5 minut później Manchester miał kapitalną sytuację na zdobycie gola, Nani minął bardzo łatwo Clichego, podał świetnie do Fabio a ten w sytuacji sam na sam próbował podawać i Sagna wybił w ostastniej chwili piłke z pod nóg Rooneya. Zbyt łatwo Kanonierzy dopuścili do tak groźnej sytuacji i mogło się to skończyć bardzo niedobrze.
Po pół godziny gry Arsenal nadal posiadał wizualną przewagę w posiadaniu piłki, ale walka odbywała się głównie w środku pola, oba zespoły próbowały wywalczyć przewagę w tej części boiska.
W 32 minucie mieliśmy skandaliczną sytuację na boisku, Po dośrodkowaniu Walcotta Vidic "zdjął" ręką piłkę z głowy van Persiego. Pomimo tego ze wyraźnie to zagranie byłowidoczne i protestów Kanonierów sędzia nie odgwizdał karnego. Nie spodobało się to kibicom którzy od tej pory nagradzali Serba gromkimi gwizdami przy każdym dotknięciu piłki.
Przez kolejne 10 min na boisku jedynymi ciekawymi zdarzeniami były faule, widzieliśmy dużo walki ale praktycznie żadnych ciekawych sytuacji.
Dopiero w 43 minucie Anderson zdecydował się na strzał ale piłke złapał Szczęsny.
Popisywał się również sędzia, który w pierwzej połowie popełnił 2 bardzo poważne błędy a co chwilę wydawał kontrowersyjne decyzje, co nie podobało się obu ekipom.
W 46 minucie świetną kontrę zatrzymał ... Chris Foy!! Gracze Kanonierów schodzili na przerwę wściekli. Kibice buczeli i gwizdali ale nic nie zmienia faktu że dziś groźniejszym przeciwnikiem jest dla Arsenalu bardziej sędzia niż rywale.
Arsene Wenger bardzo szybko zdecydował się na zmianę, już w przerwie zmienił Samira Nasriego a w jego miejsce wszedł Arshavin.
W 48 minucie Manchester miał bardzo groźną sytuację.Na 25 metrze ustawił piłkę Rooney, uderzył bardzo groźnie ale fenomenalnie piłkę odbił Szczęsny, ratując swój zespół przed utratą bramki.
5 minut późnie na indywidualną akcję i strzał zdecydował się Sagna, zszedł do środka, uderzył lewą nogą ale piłka minęła bramkę o ok. Metr.
W 56 minucie mamy bramkę dla Arsenalu!! Piękna kontra Kanonierów, van Persie chwilę przetrzymał piłkę, zagrał na 11 metr a Ramsey pięknym płaskim uderzeniem w długi róg umieszcza piłkę w siatce. 1:0 i zasłużone prowadzenie gospodarzy.
4 minuty później Vidić miał szansę zdobyć bramkę na 1:1. Po rzucie rożnym oparł się na plecach Djourou i strzelił głową ale obok bramki.
W drugiej połowie gra wyraźnie się ożywiła, oba zespoły zaczęły grać bardziej zdecydowanie. U Kanonierów widać sportową złość po pierwszej połowie i popisie sędziego.
W 69 minucie po starciu z Vidicem kontuzji doznał Djourou, niestety uraz był na tyle poważny że Szwajcar musiał opuścić boisko i został zmieniony przez Squillaciego.
W 75 minucie Foy znów nie popisał się, tym razem nie odgwizdał karnego dla Manchesteru uznając że Ramsey zagrywał piłkę ręką już za polem karnym. Sytuacja była na styk i piłkarze gości nie protestowali zbyt mocno.
Minutę później fantastycznie przedarł się Rooney, zagrał na czyste pole do Naniego, ten uderzył ale znów świetnie spisał się Szczęsny.
Chwilę później znów groźnie zaatakowali gospodarze, Walcott otrzymał dobrą piłke od Ramseya, zagrał wzdłuż bramki, tam czekał van Persie ale jego uderzenie z ostrego konta trafiło tylko w boczną siatkę.
W 81 minucie znów kapitalnie z kontrą wyszedł Arsenal, Wilshere nie zagrał jednak do Arshavina i kiedy wydawało się że piłka jest stracona, do akcji podłączył się van Persie, niestety za chwilę źle podał i akcja się nie udała.
Przez kolejne kilka minut goście przycisnęli Kanonierów ale co chwilę tracili piłke i narażali się na bardzo dziś groźne kontrataki. Świetnie w obronie spisywali się też Kościelny i Squillaci.
W 87 minucie w polu karnym faulowany był Owen, ale sędzia dziś postanowił nie gwizdać jedenastek, rewanżując się w ten sposób za niepodyktowanego karnego w pierwszej połowie.
W 92 munucie ładnie do akcji prawą stroną podłączył się Fabio ale jego dośrodkowanie złapał Szczęsny.
Minutę później Nani wykonywał groźny rzut wolny z ok 25 metrów ale trafił w mur.
Po tej akcji sędzia zakończył mecz i Arsenal pokonał Manchester 1:0.
Oto składy w jakich wystąpiły obie ekipy:
Arsenal:
Szczęsny - Sagna, Clichy, Kościelny, Djourou(69' Squillaci) – Wilshere, Ramsey, Nasri(45' Arshavin), Walcott(78' Eboue), Song – Van Persie.
Niewykorzystane zmiany:
Lehmann, Gibbs, Chamkh, Bendtner
Manchester United:
Van der Sar - Evra, Ferdinand, Vidic, Fabio - Anderson(55' Valencia), Park J-S, Carrick(85' Owen), Nani - Rooney, Hernandez(73' Berbatov)
Niewykorzystane zmiany:
Kuszczak, Smalling, Rafael, O'Shea
Kartki:
Manchester: Rooney, Park J-S, Fabio
Arsenal: Song, Ramsey
Sędzia: Chris Foy










"Van Persie i Manchester City? To pytanie nie może istnieć, ponieważ nie można zakontraktować ot tak nikogo z obowiązującym kontraktem." 
















