Po ciężkim spotkaniu i dwóch bramkach Robina van Persiego, Arsenal pokonał na Emirates Stadium Sunderland 2:1. Dzięki temu zwyciestwu Kanonierzy awansowali na 10. pozycję w ligowej tabeli. Dla gości bramkę z rzutu wolnego zdobył były gracz The Gunners - Sebastian Larsson.
Arsenal zaczął mecz od mocnego uderzenia. Rosicky wyprowadził dobrą akcję, podał do Gervinho, ten zagrał do van Persiego, a Holender nie zmarnował dobrej szansy i strzałem prawą nogą zdobył gola. 1:0 po zaledwie 28 sekundach gry!
W 8. minucie znów pokazał się Gervinho. Iworyjczyk przedarł się lewą stroną mijając zwodem obrońcę, podał po ziemi w pole karne, ale Brown wyprzedził wszystkich i wybił piłkę przed pole karne.
W 11. minucie błysnął geniuszem van Persie. Przyjął piłkę, jednocześnie obracając się i gubiąc obrońcę, a następnie pięknie podciął piłkę i z 16 metrów próbował przelobować bramkarza. Piłka nieszczęśliwie trafiła w słupek i wyleciała w boisko. To byłby cudowny gol w wykonaniu kapitana Kanonierów.
Dwie minuty później znów aktywny Holender próbował swoich sił. Otrzymał podanie od Artety i z 20 metrów próbował uderzyć na bramkę, piłka o około metr minęła bramkę.
W 20. minucie kolejną swoją akcję Gervinho zakończył niecelnym strzałem.
W 30. minucie mamy totalnie niespodziewaną sytuację. Na strzał z ok. 25 metrów z rzutu wolnego zdecydował się Larsson. Zrobił to tak zaskakująco, że piłka wpadła do bramki Szczęsnego przy samym słupku. Niespodziewanie mamy 1:1.
W 35. minucie Szczęsny ratuje zespół przed stratą bramki na 1:2. Po dośrodkowaniu Sessegnona przed szansą stanął Cattermole. Jego strzał głową z 3 metrów kapitalnie obronił jednak Polak i nadal mamy wynik remisowy.
Przez kolejne 10 min. Arsenal nie mógł się otrząsnąć po stracie bramki, ataki były chaotyczne, nieprzemyślane, przez co nieskuteczne.
Pomimo doliczonych dwóch minut nic się nie zmieniło i Arsenal remisuje do przerwy z Sunderlandem 1:1.
Na początku drugiej części gry mieliśmy świetną szansę dla Kanonierów. Walcott przypadkowo doszedł do piłki i oddał strzał, ten został jednak zablokowany, ale w taki sposób, że omal piłka nie wpadła do bramki. Na szczęście dla gości wszystko wyjaśnił Brown.
Przez kolejne 10 minut mieliśmy koncert żółtych kartek i brzydkich fauli. Jeden gracz Arsenalu ujrzał żółty kartonik, natomiast aż trzech piłkarzy Czarnych Kotów zostało upomnianych przez sędziego w tym krótkim odstępie czasu.
W 64. minucie Arteta ładnie wypuścił van Persiego, a ten strzałem po krótkim rogu próbował pokonać Mignoleta. Bramkarz gości nie dał się zaskoczyć i nadal mamy remis 1:1.
W 73. minucie fantastycznym rajdem popisał sie Arszawin, minął kapitalnie trzech rywali, oddał strzał prawą nogą, ale niestety strzelił obok bramki.
W 83. minucie Kanonierzy wychodzą na prowadzenie. Van Persie podszedł do rzutu wolnego z odległości około 25 metrów od bramki strzeżonej przez Mignoleta. Fantastyczne uderzenie i szał radości na trybunach. 2:1 dla gospodarzy.
Minutę później mogło być jednak 2:2. Po zablokowanym strzale Wickhama w sytuacji sam na sam ze Szczęsnym znalazł się Dong-won. Koreańczyk strzelił po ziemi i zdobył bramkę, ale sędzia ostatecznie dopatrzył się spalonego i nie uznał gola.
Pomimo doliczonych pięciu minut Arsenal dotrzymał wynik do końca i odniósł trzecie zwycięstwo w tym sezonie. W tym momencie podopieczni Arsene Wengera zajmują 10. pozycję w tabeli mając na koncie 10 oczek.
Arsenal: Szczesny - Jenkinson, Mertesacker, Koscielny, Gibbs(49' Santos) - Song, Arteta, Rosicky(77' Benayoun) - Walcott, Gervinho (67' Arshavin), Van Persie.
Ławka rezerwowych:Fabianski, Andre Santos, Djourou, Frimpong, Arshavin, Benayoun, Park.
Sunderland: Mignolet - O'Shea, Richardson, Turner, Brown - Elmohamady, Larsson (67' Dong-won), Cattermole(87' Gardner), Colback - Vaughan, Sessegnon (79' Wichham).
Ławka rezerwowych:Gardner, Dong-won, Meyler, Westwood, Wickham, McClean, Laing.
Bramki: Arsenal: 1' Van Persie (Gervinho), 83' Van Persie - 30' Larsson
Kartki:
Arsenal: Song(57' żółta), Kościelny(63' żółta), Van Persie (84' żółta)
Sunderland: Vaughan (51' żółta), Larsson(55' żółta), Brown (61' żółta)
Sędzia: Howard Webb
Autor: OnlyAfc










"Van Persie i Manchester City? To pytanie nie może istnieć, ponieważ nie można zakontraktować ot tak nikogo z obowiązującym kontraktem." 
















