Dzisiaj jest piątek, 18 maja 2012 roku
on-line: 69
http://www.igol.pl/

Cel osiągnięty! Arsenal vs. Everton 1-0 (0-0)

10.12.2011, 15:15 / Allmysenses

Komentarze:
322
A A A

Mecz 15. kolejki angielskiej Premier League między Arsenalem i Evertonem przeszedł już do historii. Choć stał on pod znakiem spalonych oraz niewykorzystanych fantastycznych sytuacji ze strony Kanonierów, to właśnie oni wywalczyli komplet punktów dzięki fantastycznej bramce niezawodnego Robina van Persiego.

 

Przed pierwszym gwizdkiem sędziego, odbyły się uroczystości związane ze 125-leciem Klubu, a pan Howard Webb wylosował strony za pomocą monety o wartości sześciu pensów - ten nominał wszakże ma bardzo ważne znaczenie w historii Arsenalu.

 

Gdy wreszcie spotkanie się rozpoczęło, można było odnieść wrażenie, iż jest ono zaledwie sparingiem. Drużyny nie kwapiły się do ataków, rozgrywały piłkę głównie w środku pola, wręcz wydawały się zrelaksowane. Nie chcąc podejmować ryzyka, badały zamiary przeciwników.

 

Pierwsza naprawdę groźna akcja miała miejsce dopiero po kwadransie gry. Theo Walcott, przeprowadziwszy znakomity rajd prawą stroną boiska, zszedł do środka i jak na tacy wyłożył piłkę Gervinho. Mimo, że jemu pozostało tylko wykończyć tę akcję strzałem, całkowicie się pogubił, w związku z czym wszystko zakończyło się na czarowaniu obrońców i wywalczeniu kornera. Nie wiadomo, kto w tej akcji popełnił większy błąd - Anglik, który mógł bez problemów posłać piłkę obok bezradnego bramkarza gości, a który zdecydował się oszukać golkipera i odegrał futbolówkę do Iworyjczyka, czy ten drugi, któremu po raz kolejny zabrakło zimnej krwi.

 

Do tym jednym, jedynym przebłysku, wszystko "wróciło do normy". Oglądaliśmy co prawda kilka strzałów, lecz żaden z nich nie był na tyle precyzyjny, by któryś z bramkarzy skapitulował. Szczęsnego próbowali pokonać m.im. Saha i Bilyaletdinov, zaś Howarda Gervinho, Vermaelen i Walcott. The Gunners zyskiwali przewagę, lecz nie potrafili jej udowodnić.

 

W 29. minucie tego pojedynku, powinno było być już 1-0 dla Arsenalu. Alex Song posłał genialną piłkę do Aarona Ramseya, natomiast Walijczyk najpierw się z nią obrócił, eliminując tym samym z tej akcji defensorów gości, a później zmarnował to, co sam sobie wypracował, oddając strzał ponad bramką.

 

Już minutę później, świetną szansę na gola zmarnował Gervinho, choć więcej w niej było pecha reprezentanta WKS, aniżeli jego przewinienia. Strzał, który oddał, był naprawdę solidny, lecz Tim Howard nie dał się zaskoczyć.

 

Im bliżej było przerwy, tym częściej atakowali The Gunners. W 40. minucie bohaterem Czerwono-Białych mógł zostać Theo Walcott, niestety nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem, jaką wypracował mu Aaron Ramsey.

 

Do końca pierwszej odsłony meczu nie wydarzyło się raczej już nic szczególnego. Zarówno przyjezdni, jak i gospodarze, zdawali się czekać na przerwę. Howard Webb pozwolił im udać się do szatni po trzech doliczonych do regulaminowego czasu gry minutach.

 

Po wznowieniu gry, widać było, że to Kanonierzy mają większą ochotę na zwycięstwo. Stwarzali sobie rozmaite okazje strzeleckie, wydawali się o wiele pochłonięci przez wydarzenia boiskowe, stawali się coraz bardziej nieustępliwi. Spisująca się jednak nienagannie obrona The Toffes nie dawała im dojść do głosu poprzez albo blokowanie strzałów, albo łapanie atakujących na pozycji spalonej.

 

W 55. minucie goście niejako obudzili się i Wojciech Szczęsny musiał interweniować, ale nie miał z tym większych problemów, mimo że było to ni dośrodkowanie, ni strzał. Poza tym gracze Evertonu jeżeli już strzelali, robili to raczej zza pola karnego.

 

Wreszcie kibice zgromadzeni na Emirates oraz wszyscy, którzy oglądali ten mecz z jakiegokolwiek innego miejsca, doczekali się bramki! W 70. minucie spotkania, kiedy widowisko zaczęło być naprawdę rozczarowujące, Alex Song odszukał na lewej stronie Robina van Persiego i posłał mu piłkę. Holender zaś vantastycznie złożył się do woleja i oddał strzał tuż przy prawym słupku Tima Howarda, który mógł tylko patrzeć, jak ten ląduje w jego bramce. 1-0!

 

Wraz z upływem czasu, dominacja Kanonierów nie wzrastała, ale właśnie zacierała się. Nie atakowali już tak często, jak dotychczas, nie podejmowali zbędnego ryzyka. Choć goście wykazywali się determinacją, ich ataku były chaotyczne i tak samo słabe, jak od początku meczu. 125. rocznica powstania Arsenalu uczczona została w godny sposób!

 

Bramki:

Van Persie (Song) 70'

 

Żółte kartki:

Arteta, Ramsey - Coleman, Distin

 

Składy:

 

Arsenal: Szczęsny, Djourou, Koscielny, Mertesacker, Vermaelen (Miquel 82'), Song, Arteta, Ramsey, Gervinho (Rosicky 82'), Walcott (Frimpong 89'), Van Persie

 

Ławka rezerwowych: Almunia, Miguel, Frimpong, Benayoun, Rosicky, Arshavin, Chamakh

 

Everton: Howard, Hibbert, Baines, Jagielka, Heitinga, Neville (McAleny 76'), Fellaini, Coleman, Bilyaletdinov (Gueye 6'), Cahill, Saha (Distin 64')

 

Ławka rezerwowych: Mucha, Stracqualursi, Veilios, Barkley, Distin, McAleny, Gueye

Liczba odsłon: 4167



Źródło: własne
http://proevo.pl/

Twoja reklama tutaj? Napisz do nas: email lub gadu-gadu

Oceń tego newsa:

(1) Aktualna ocena: 5
on-line

szymon1818 / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 257 13.12.2011 10:42

ProfilProfilProfil
Song /!!!!/
i RVP
on-line

tennant / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 5 12.12.2011 18:32

ProfilProfilProfil
Mecz średni,geniusz Van Persi'ego i są 3 punkty :) . Tylko ta kontuzja Andre Santosa...
on-line

Smakosz / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 145 12.12.2011 16:06

ProfilProfilProfil
3 miesiące, nie dobrze, bardzo nie dobrze- nominalnych bocznych obrońców brak:( kiedy wogóle wraca Gibbs? początek Stycznia, czy też sie coś zmieniło?
on-line

Bergkamp10 / Użytkownik

Dodanych newsów: 1 / komentarzy: 1049 12.12.2011 16:00

ProfilProfilProfil
Andre Santos will have surgery to repair ankle ligament damage and is expected to be out for around three months:


3 miechy? o.O
on-line

boraś / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 230 11.12.2011 21:32

ProfilProfilProfil
no mi też się zdawało że kibice Stoke śpiewali Arsenal, Arsenal, Arsenal...
on-line

kuba350 / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 2115 11.12.2011 20:51

ProfilProfilProfil
bergkamp masz jakis link?
on-line

lukas / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 2276 11.12.2011 18:58

ProfilProfilProfil
Brawo Stoke! Spurs cisnęli, ale nic nie zdziałali! :)
on-line

mahjong / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 2545 11.12.2011 18:56

ProfilProfilProfil
No to do Kurczaków 3pkt odrobione :D
on-line

Pfeifer / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 163 11.12.2011 18:56

ProfilProfilProfil
meczyk naprawdę ładny. zacząłem oglądać od drugiej połowy i stoke stawia twardy opór. garncarze mają dużo szczęścia (powinni im odgwizdać dwa karne), bramkarz wyczynia cuda, obrona częstochowy. w samej końcóweczce czerwona kartka dla kogutów i odważniejsza gra stoke. ogólnie świetne widowisko i plus dla arsenalu. dwa punkty, jeden mecz różnicy. jeszcze chwila i totenham znajdzie się tam, gdzie jego miejsce, czyli pod nami w tabeli :)
on-line

mahjong / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 2545 11.12.2011 18:50

ProfilProfilProfil
Czyli Tottenham traci minimum 2 pkt :D
on-line

Pfeifer / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 163 11.12.2011 18:35

ProfilProfilProfil
panowie 2-1 dla stoke :)
on-line

Geer / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 1949 11.12.2011 18:11

ProfilProfilProfil
@Bergkamp10

Bez przesady... :D
on-line

Bergkamp10 / Użytkownik

Dodanych newsów: 1 / komentarzy: 1049 11.12.2011 18:07

ProfilProfilProfil
Padłem:D Kibice Stoke śpiewają Arsenal, Arsenal,Arsenal...:D
on-line

edie76 / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 9 11.12.2011 00:48

ProfilProfilProfil
Wojtek całuje but Robina
news.daylife.com/photo/01eu5g27WBeQv?__s­ite=daylife&q=Arsenal+Football+Club
on-line

Felipe9 / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 4356 10.12.2011 23:00

ProfilProfilProfil
4 mecze, 4 bramki. Uda mu się :)
on-line

lukas / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 2276 10.12.2011 22:51

ProfilProfilProfil
Leonidas Shearer ponoć strzelił 36 bramek, a w sumie dwa razy udało mu się strzelić więcej niż 30 bramek w roku kalendarzowym.
on-line

Leonidas / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 2756 10.12.2011 21:58

ProfilProfilProfil
Komentator mówił, że Robin ma już 33 gole w tym roku. Ile brakuje mu do Shearera bo już zapomiałem? :D
on-line

walcott04 / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 148 10.12.2011 20:55

ProfilProfilProfil
szkoda że byłem na PK wtedy i musiałem byc na nudnych ćwiczeniach z PEZu...go go GUNNERS
on-line

pawlo19 / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 470 10.12.2011 20:39

ProfilProfilProfil
@lukas...dobrze mówisz ...chelsea musi wygrać w poniedziałek i to by było dobrze jak by wygrali dużą ilością bramek...:) zawsze bilans bramkowy by się im zmniejszył i mieli by inne nastawienie na mecz z nami...my jak i chelsea musimy pokonać city...i wtedy tylko 6 pkt. bedzie nas od nich dzielić...:)
on-line

maciek1886 / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 179 10.12.2011 20:38

ProfilProfilProfil
dobry mecz był, w pierwszej połowie strasznie się denerwowałem, tak ładnie graliśmy i strzelić eń mogliśmy, ale w drugiej połowie genialny Van persie strzelił piękna bramkę i wygrana jest!!
on-line

lukas / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 2276 10.12.2011 20:12

ProfilProfilProfil
jeżeli Chelsea wygra przegoni nas w tabeli, jeśli zremisuje to ten sam los nas spotka. Żebyśmy zachowali czwarte miejsce The Blues muszą przegrać, ale jeżeli chcemy się liczyć w walce o mistrza najlepiej będzie jak City przegra. Łatwiej jest przegonić Chelsea niż mieć stratę 12 pkt. do MC. Czyż nie?
on-line

szymon1818 / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 257 10.12.2011 19:57

ProfilProfilProfil
dobry mecz ale za duzo akcji j e b a l i szybko minuty leciały xd
on-line

Felipe9 / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 4356 10.12.2011 19:32

ProfilProfilProfil
Świetna bramka RvP :) Szkoda, że nie oglądałem :/
on-line

angus1886 / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 408 10.12.2011 19:17

ProfilProfilProfil
knajpa nie moja, ale piwko przednie i po kosztach.he,he.
on-line

angus1886 / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 408 10.12.2011 19:16

ProfilProfilProfil
nie jestem fanem realu, ale w moim mieście jest tylu sezonowców farsy i to akurat w mojej knajpie, że miło by było zobaczyc ich przegrane mordy.
on-line

matus321 / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 688 10.12.2011 18:44

ProfilProfilProfil
Wkurwiają mnie te pizdy z Manchesteru, tak im kutasy stają, że muły wygrały.
on-line

MartiniKS / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 1120 10.12.2011 18:34

ProfilProfilProfil
Tutaj nie musisz płacić za bilet i w dodatku nie wiesz jak potoczą się losy głównych bohaterów ... znasz tylko aktorów :P
on-line

Jahoo / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 3238 10.12.2011 18:27

ProfilProfilProfil
Lepiej niż oglądać Grand Derby jest pójść do teatru. Przynajmniej aktorzy lepsi...
on-line

Jahoo / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 3238 10.12.2011 18:25

ProfilProfilProfil
Według moich obliczeń REAL wygra na 97.63%
on-line

matias / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 17 10.12.2011 18:24

ProfilProfilProfil
Mnie tam wali kto wygra, najwazniejsze ze Arsenal wygral!!
<< Poprzednia 1 Następna >>

Sklep piłkarski Arsenal Londyn Nike

Labotiga.pl