Dzisiaj jest piątek, 18 maja 2012 roku
on-line: 62
http://www.igol.pl/

Koszmarna gra w defensywie. Fulham 2-1 Arsenal (0-1)

02.01.2012, 18:00 / Allmysenses

Komentarze:
702
A A A

Wstyd. Tylko w ten sposób można opisać postawę The Gunners w końcowych minutach starcia z Fulham. Do 85. minuty gry, prowadzili 1-0, lecz później dali sobie wbić dwie bramki i ostatecznie przegrali. Koszmarny obrót sprawy przyjęły po wyrzuceniu z boiska Johana Djourou, lecz cała formacja obronna Arsenalu w tym meczu nie spisywała się na miarę oczekiwań. Koniec końców, drużyna Wengera otrzymała tyle punktów, na ile zasłużyła - ani jednego.

 

Od początku meczu The Gunners skrupulatnie budowali sobie przewagę posiadania piłki. Stwarzali przy tym sytuacje bramkowe, których jednak nie zdołali wykorzystać ani Gervinho, ani Ramsey, ani van Persie. Brakowało tego, czego graczom Arsenalu brakuje od co najmniej kilku spotkań - precyzji.

 

Kiedy gospodarze zdołali otrząsnąć się po pierwszych atakach przeciwników i od nowa ustawić swoje szyki, gra zaczęła toczyć się szczególnie w środkowej strefie boiska. Dość często popełniano faule, szczególnie zaś robili to podopieczni Arsene'a Wengera. Imponujące zawody rozgrywali póki co Coquelin, Ramsey i Song.

 

Najjaśnieszy punkt defensywy Arsenalu - Laurent Koscielny pokusił się nawet o przepiękny rajd z piłką przez prawie całe boisko. Zdołał pokonać zdezorientowanych pomocników Fulham, niemniej jego podanie pozostawiało wiele do życzenia. Chyba lepiej by zrobił, decydując się na strzał.

 

W 21. minucie wreszcie padła pierwsza bramka. Piłkę w pole karne dośrodkował bardzo aktywny w tym spotkaniu Aaron Ramsey, a ta po lekkim rykoszecie, znalazła się w okolicy Laurenta Koscielny'ego. Reprezentant Francji bez najmniejszych problemów skierował ją do siatki, dając Kanonierom zasłużone prowadzenie.

 

Tuż po wznowieniu gry goście mogli podwyższyć prowadzenie. Najpierw świetnym strzałem popisał się kapitan walijskiej drużyny narodowej - grający z numerem 16. Ramsey, a potem piłkę dobić próbował Gervinho. Od obu panów jednak lepszym okazał się bramkarz Fulham - David Stockdale.

 

Ekipa Martina Jola znów odżyła. Jej motorem napędowym bez dwóch zdań był Bryan Ruiz, który momentami robił z obrońcami The Gunners, co tylko mu się podobało. Pech gospodarzy w parze solidną postawą Wojciecha Szczęsnego sprawiły, że Kanonierzy dowieźli prowadzenie do przerwy.

 

Ruiz był wyraźnie zmotywowany. Od pierwszego gwizdka po przerwie zaczął swoje szarże i niewiele brakowało, by dopiął swego. Po świetnej akcji, oddał jednak strzał wprost w bramkarza Arsenalu.

 

Kanonierzy najwyraźniej wyczuli zamiary rywali, bo zdecydowanie postarali się o uspokojenie boiskowej sytuacji oraz niedopuszczenie ich do jakichkolwiek szybkich ataków skrzydłami. Cóż, skrzydła Kanonierów po raz kolejny po prostu nie istniały. Grający bez pomysłu Walcott, próbujący przedryblować nawet samego siebie Gervinho... To wszystko było zbyt chaotyczne.

 

Minuty numer 65 oraz 68 przyprawiły wszystkich kibiców Arsenalu niemalże o zawał serca. Do bramki, strzeżonej przez Szczęsnego, najpierw o mało co nie wbił piłki głową Senderos, a później w identyczny sposób Dempsey. Szczęście, póki co było po stronie graczy w barwach czerwono-białych.

 

Ataki Fulham robiły się coraz poważniejsze, zaś The Gunners grali coraz mniej pewnie. Zespół z Emirates nie atakował już praktycznie wcale, za to wydawało się, że piłkarze Jola dostali dodatkowy zastrzyk energii. Doszło do tego, że w 78. minucie gry, po obejrzeniu drugiego żółtego kartonika, z boiska zejść musiał Johan Djourou. Szwajcar sfaulował tuż przed polem karnym Bobby'ego Zamorę. Właśnie tak rozpoczął się prawdziwy koszmar Kanonierów.

 

W 85. minucie gry, po rzucie rożnym, piłkę rozpaczliwie dosięgnął Wojciech Szczęsny. Zrobił to jednak bardzo niedokładnie, wszak zdołał ją ledwie musnąć palcami, w konsekwencji czego sięgnął ją głową Philippe Senderos. Bez problemów zagrał do lepiej ustawionego Steve'a Sidwella, a ten wyrównał rezultat!

 

Nie od dziś wiadomo, że The Gunners najzwyczajniej w świecie nie potrafią bronić się pod ogromnym naporem rywali. Pokazywali to chociaż rokrocznie na Nou Camp, pokazali i na Craven Cottage. W doliczonym czasie gry, gdy wydawało się już, że ten pojedynek zakończy się remisem, grający w trykocie Arsenalu Sebastien Squillaci pięknie podał piłkę do Bobby'ego Zamory. Ten zaś nie zastanawiał się. Kopnął futbolówkę z całych sił, natomiast zdezorientowany Szczęsny nawet nie zdążył zareagować. 2-1.

 

Do końca meczu wynik nie uległ zmianie. Choć częściowo można mieć pretensje do sędziego, który w pierwszej połowie popełnił kilka rażących błędów na niekorzyść Kanonierów, ostatecznie to oni są sami sobie winni za tę przegraną. Grając w 10, całkowicie cofnęli się do defensywy. Nie wyglądało to jednak tak, jak wygląda, podczas obecności Tomasa Vermaelena czy Bacary'ego Sagny. Rozpaczliwe wybijanie piłki zakończyło się klęską, totalną klęską. Trzeba otwarcie powiedzieć, że walczący do końca zawodnicy Fulham, zasłużenie zapisali na swoje konto komplet punktów.

 

Bramki:

Sidwell 85' (Senderos), Zamora 90+2' - Koscielny 21' (Ramsey)

 

Żółte kartki:

Djourou

 

Czerwone kartki:

Djourou

 

Fulham: Stockdale - Kelly, Hangeland, Senderos, Riise - Sidwell, Bryan Ruiz, Murphy (Frei 69') - Dempsey, Zamora, Dembele.

 

Ławka rezerwowych: Etheridge, Baird, Hughes, Gecov, Duff, Sa, Frei.

 

Arsenal: Szczęsny - Coquelin, Koscielny, Mertesacker, Djourou - Song, Arteta, Ramsey (Squillaci 81') - Walcott (Rosicky 65'), Gervinho (Benayoun 74'), Van Persie.

 

Ławka rezerwowych: Almunia, Squillaci, Miquel, Rosicky, Benayoun, Arshavin, Chamakh.

Liczba odsłon: 7232



Źródło: własne
http://proevo.pl/

Twoja reklama tutaj? Napisz do nas: email lub gadu-gadu

Oceń tego newsa:

(9) Aktualna ocena: 5
on-line

effect15 / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 210 5.01.2012 23:10

ProfilProfilProfil
Smutno mówić coś takiego, ale raczej tacy obiecujący zawodnicy nie chcą iść do Arsenalu ze względu, że nic tutaj nie osiągną ;/
on-line

Felipe9 / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 4356 5.01.2012 23:02

ProfilProfilProfil
@t0my
Nigdy nie mów nigdy :)
on-line

t0my / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 4306 5.01.2012 22:47

ProfilProfilProfil
@Felipe9

Ze przejdzie to nie ale cuda sie zdarzaja
on-line

effect15 / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 210 5.01.2012 22:39

ProfilProfilProfil
Tak jak Fabianski i Szczesny namawiali Koscielnego do gry w reprezentacji :D ?
on-line

Felipe9 / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 4356 5.01.2012 22:03

ProfilProfilProfil
@t0my
Wierzysz w to?? Ja nie ;)
on-line

t0my / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 4306 5.01.2012 21:48

ProfilProfilProfil
Ponoc moj imiennik Vermaelen jest jego kuzynem czy jakas tam jego rodzina to mogl by go namowic do nas
on-line

Felipe9 / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 4356 5.01.2012 18:59

ProfilProfilProfil
@Geer
Nie śledzę jego poczynań. Być może Lille żąda słuszną cenę.
Jakby przyszedł do Nas, my nadal byśmy nie zdobywali pucharów (tfu, tfu), odszedłby i znowu byłoby, że szkolimy zawodników i odsprzedajemy.
Nie jestem fanem zakupów za niebotyczne sumy. To jest człowiek. Wiadomo, jeden ma większy talent drugi mniejszy, ale 30 melonów za zawodnika?! Bez przesady.
Ja polubiłem Arsenal za to, że daje szanse młodym. Ale swoim, a nie odkupuje ich za gigantyczne pieniądze.
on-line

Geer / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 1949 5.01.2012 18:00

ProfilProfilProfil
@Felipe(

Najlepszym miejscem dla niego (nie licząc Arsenalu) jest właśnie Lille. Raczej na pewno po sezonie odejdzie do innego klubu, ale najlepsze co mógłby zrobić to: odejść do Arsenalu (co się nie stanie) lub zostać we Francji. Szkoda, bo jeśli trafi do MUłów, $hitów czy Cwelsów będzie wyczyniał cuda w pojedynkach przeciwko Kanonierom, a gdyby Wenger nie bał się wydać za niego takiej sumy to on wyczyniał by cuda w meczach z innymi drużynami.. :(
on-line

Felipe9 / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 4356 5.01.2012 17:50

ProfilProfilProfil
@Geer
Coś czuję, że odejdzie z Lille. Nie do Nas :P

Nadzieja zawsze umiera ostatnia ;)
on-line

Geer / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 1949 5.01.2012 17:27

ProfilProfilProfil
@Felipe9

A kto wierzy? :D Mam nadzieje, że jeśli nie trafi do nas to chociaż zostanie w Lille. ;)
on-line

Felipe9 / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 4356 5.01.2012 17:14

ProfilProfilProfil
@Geer
Czarno-biały avatar. Nie wierzysz w transfer?? :P
on-line

Geer / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 1949 5.01.2012 16:34

ProfilProfilProfil
Bo jest bez formy?
on-line

effect15 / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 210 4.01.2012 22:10

ProfilProfilProfil
nie ma skrzydel, dlaczego arshavin nie moze zagrac od początku ??
on-line

Bergkamp10 / Użytkownik

Dodanych newsów: 1 / komentarzy: 1049 4.01.2012 21:36

ProfilProfilProfil
Demba Ba kolejna bramka. Pisałem w letnim okienku transferowym, żeby go ściągnąć z WHU. W dodatku nie kosztowałby nic.
on-line

Leonidas / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 2756 4.01.2012 20:04

ProfilProfilProfil
http://www.youtube.com/watch?v=J8VcOpmVd­Cw&feature=related Czemu już nasi nie próbują takich strzałów? Czasem przydałoby się tak jeb..ć z dzidy, a jestem pewien, że często by takie wpadły.
on-line

fdprzemus / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 122 3.01.2012 21:35

ProfilProfilProfil
i już 2-0 ...
on-line

fdprzemus / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 122 3.01.2012 21:12

ProfilProfilProfil
i mamy 1-0 panowie Reina dał ciała na całej lini :P
on-line

Jahoo / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 3238 3.01.2012 21:10

ProfilProfilProfil
Ja oglądam
on-line

kuba350 / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 2115 3.01.2012 20:17

ProfilProfilProfil
fulham ma wypozyczyc ryo a liverpool kupil benta.
on-line

Felipe9 / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 4356 3.01.2012 18:47

ProfilProfilProfil
Nie dziwię się, że poszli się napić po takim meczu.

Btw. Będzie ktoś oglądał The Citizens vs The Reds??
on-line

Bergkamp10 / Użytkownik

Dodanych newsów: 1 / komentarzy: 1049 3.01.2012 18:21

ProfilProfilProfil
on-line

mat2206 / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 825 3.01.2012 16:06

ProfilProfilProfil
to co wczoraj wyczyniał wolcot i gerva to juz mnie normalnie nosiło oni nie potrafia wypracowac nawet sytuacji do strzalu jak maja pilke n strzal to podaja jak maja sytuacje na swietne podanie kiwaja wolcota to juz pora chyba opchnac i kupic skrzydlowego ktory potrafi cos wiecej oprocz biegania gerwazemu dajmy szanse bo potrafi tylko narazie mu nie wychodzi
on-line

Bergkamp10 / Użytkownik

Dodanych newsów: 1 / komentarzy: 1049 3.01.2012 15:54

ProfilProfilProfil
Mam prośbę do administracji. Kilka dni temu moja dobra koleżanka, zreszta wierna fanka Kanonierów założyła sobie tutaj konto, i dziwnym trafem od wczoraj nie może się zalogowac na stronie. Zmieniła hasło i problem pozostaje nierozwiązany. Jej login to ala05
on-line

Felipe9 / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 4356 3.01.2012 15:53

ProfilProfilProfil
@kuba350
Ty już sobie odpuść obstawianie :P
on-line

kuba350 / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 2115 3.01.2012 14:20

ProfilProfilProfil
millow podaj przynajmniej jeden mecz z tego kuponu :D
on-line

millow6 / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 2 3.01.2012 09:50

ProfilProfilProfil
http://exlbet.blogspot.com/ kupon z kursem 40 juz dzisiaj!
on-line

BoloGunner / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 36 2.01.2012 23:40

ProfilProfilProfil
T0my

Niezłe jaja muszą byc u niego na wigilii :D
on-line

t0my / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 4306 2.01.2012 23:35

ProfilProfilProfil
Jaki nowy rok taki caly rok
on-line

qba / Użytkownik

Dodanych komentarzy: 261 2.01.2012 23:19

ProfilProfilProfil
bez 2 zdań mecz się dało wygrać w pierwszej połowie albo nawet w pierwszych 25 min.

druga połowa to jednak piach! jak możemy się bronić przez 45 minut w meczu z Fulham? rozumiem że Dempsey Ruiz i Zamora to klasowi gracze ale żeby trzymać nas 40 minut na własnej połowie (nawet zanim wypadł JD!)!!

w mojej ocenie to nie formacja obronna była problemem lecz pomoc - to w 2 linii przegrywamy ten mecz!! Song dzisiaj słaby w odbiorze lecz to Arteta, Ramsey a później Rosicki mają kłopot z wyprowadzaniem piłki i dograniem do wychodzących kolegów!
postawa obronna pomocników (poza ambitnymi Rosickim i Yosim) to jakaś kpina! Arteta, Ramsey i na bokach Theo i Gervinho nie bronią wcale!! tak naprawdę bronimy się 4 obrońców i jako tako grającym Songiem!

MotM to moim zdaniem Koscielny. i to wcale nie za bramkę lecz głownie za postawę w obronie! jego i Coq jest mi też dziś najbardziej szkoda bo na pewno swoją postawą nie zasłużyli na porażkę!

niestety strata bocznych obrońców zamyka kilka dodatkowych opcji w ataku i z meczu na mecz męczymy się coraz bardziej!!

na koniec - idąc dalej na pesymistyczną nutę rozwieje wasze transferowe marzenia!
Czy Podolski i Hazad sprawdziliby się w PL? Moim zdaniem nieszczególnie! tam gdzie grają pracuje na nich 4-5 innych graczy. Anglia to już jednak inne buty!
widać to najlepiej patrząc na postawę jednego z najlepszych skrzydłowych Ligue 1 (Gervinho) czy też super bramko-strzelnego napastnika (Chamakh)!!
<< Poprzednia 1 Następna >>

Sklep piłkarski Arsenal Londyn Nike

Labotiga.pl