Laurent Koscielny przyznał, że krajowy puchar w Anglii jest o wiele bardziej ceniony, aniżeli ten we Francji.
Reprezentant Trójkolorowych jest gotów na niedzielny mecz czwartej rundy FA Cup z Aston Villa. Przy okazji, opowiedział o różnicach w Pucharze Francji oraz Pucharze Anglii.
- We Francji istnieją takie rozgrywki, jak Puchar Francji. Uważam jednak, że panuje w nich całkowicie inna atmosfera, niż w FA Cup.
- Tutejszy puchar jest niezwykle istotny, ten we Francji już mniej. Wiem, że w Anglii wygrana FA Cup znaczy bardzo wiele.
- Nasz najbliższy mecz będzie ciężkim przez całe 90 minut. Znamy drużynę naszych rywali i chociaż zwyciężyliśmy ich w tym sezonie na ich terenie, tamten mecz był naprawdę zaciekły.
- Teraz będziemy grali u siebie. Jako, że chcemy zajść w tym turnieju tak daleko, jak tylko się da, musimy wygrać ten pojedynek. To dla nas ważne, bo przegraliśmy nasze ostatnie trzy ligowe spotkania. Nie mniejszą wagę ma to zapewne dla naszych kibiców, którzy nie mieli ostatni powodów do radości.









"Przegrywamy i wygrywamy wspólnie, a teraz chcecie, bym obwinił jednego zawodnika? Nie zrobię tego." 















