Takiego rozstrzygnięcia meczu nie spodziewali się nawet najbardziej zagorzali kibice Arsenalu! Kanonierzy rozgromili w sobotnie popołudnie Blackburn Rovers aż 7:1! Przyjezdni sprawiali dziś wrażenie zagubionych we mgle niemowląt. Gracze Arsenalu byli za to bezwzględni, wykorzystując niemal każdą nadarzającą się okazję. Hat-tricka skompletował Robin van Persie, dwie bramki zdobył Alex Oxlade-Chamberlain, a po jednym trafieniu dołożyli Mikel Arteta oraz Thierry Henry. The Gunners dominowali niemalże w każdym aspekcie gry, goście nie mogli przez dłuższy czas wyjść z własnej połowy boiska. Bardzo dobre zawody rozegrali wszyscy zawodnicy Arsene'a Wengera. Gratulacje chłopaki, oby tak dalej!
Arsenal rozpoczął mecz wręcz fantastycznie. Coquelin świetnie zagrał do Walcotta, Anglik idealnie wyłożył do van Persiego, a ten strzelił swoją dwudziestą bramkę w tym sezonie. 1:0 dla Kanonierów.
Kilka minut później z kontrą ponownie wyszedł Arsenal. Chamberlain zagrał dwójkową akcję z Rosickym. Młody Anglik zakończył ją zbyt lekkim strzałem. W 10. minucie gospodarze znów zaatakowali. Song ładnie zagrał do Chamberlaina, ten uderzył wzdłuż bramki, ale nikt nie przeciął piłki i gospodarzom udało się wybronić tę akcję. Po kwadransie gry mieliśmy nieprzyjemną sytuację, wychodzący z bramki Szczęsny został poturbowany przez Modeste. Piłkarz Blackburn otrzymał za ten faul żółtą kartkę. Na szczęście Polak po chwili wstał i kontunuował grę. W 25. minucie szansa Mertesackera. Jego strzał głową ponad bramką. W 30. minucie kapitalnie chciał zdobyć bramkę van Persie. Holender przyjął piłkę na 20. metrze, minął rywala i próbował przelobować bramkarza rywali. Piłka minęła jednak słupek o ponad dwa metry.
W 32. minucie mamy remis. Na 25. metrze Koscielny faulował rywala. Piłkę ustawił sobie Gamst Pedersen. Pierwszy strzał Blackburn w tym meczu i kapitalny gol z rzutu wolnego. 1:1.
6 minut później fenomenalna akcja Arsenalu. Song idealnie zagrał do Walcotta, Anglik wystawił piłkę do van Persiego i mamy 2:1. Niemalże kopia sytuacji z pierwszej bramki.
Kibice nie zdążyli usiąść na swoich miejscach, a Kanonierzy zdobyli następnego gola. Van Persie zagrał fantastyczną piłkę do Chamberlaina, ten dobrze ją przyjął, minął bramkarza i zdobył swoją pierwszą bramkę w Premier League.
W 42. minucie Giveta poniosły nerwy. Bardzo agresywnie zaatakował on wślizgiem van Persiego, za co dostał słusznie czerwoną kartkę. Francuz wiedział, że przesadził i nawet nie protestował schodząc do szatni. Tuż przed przerwą szansę miał jeszcze Vermaelen, Belg trafił jednak w słupek i wynik nie uległ zmianie. Arsenal ostatecznie zakończył pierwszą połowę wynikiem 3:1. Kanonierzy grają bardzo dobrze, kontrolują w pełni sytuację, a rywale nie mają na razie nic do powiedzenia w tym meczu.
Druga połowa rozpoczęła się znów bardzo dobrze dla The Gunners. Zamieszanie w polu karnym po rzucie rożnym. Piłka pod nogą Mikela Artety, rykoszet, i Paul Robinson po raz czwarty musi wyjmować piłkę z siatki!
Nie minęło pięć minut, a mamy kolejnego gola! Walcott świetnie się przedarł prawą stroną, zszedł do środka, minął dwóch rywali i udanie podał do Chamberlaina. Anglik przyjął piłkę i strzałem prawą nogą skierował piłkę tuż przy słupku bramki. 5:1!
W 58. minucie ponownie świetnie przedarł się AOC. Minął dwóch rywali, dośrodkował do Artety, ale Hiszpan uderzył niedokładnie.
61. minuta i mamy 6:1! Coquelin podał piłkę z prawej strony, ta trafiła do ustawionego na piątym metrze Robina van Persiego, a ten soczystym strzałem kompletuje hat-tricka. Pogrom na Emirates!
Kolejna ofensywna akcja Walcotta. Groźne dośrodkowanie omal nie skończyło się bramką samobójczą. Golkiper Rovers jednak sparował piłkę nad poprzeczkę. Kanonierzy miażdżą rywali. Blackburn nie może wyjść z własnej połowy, a każda kolejna akcja gospodarzy może przynieść następnego gola. Kolejne minuty to przewaga Arsenalu, ale bez huraganowych ataków. Kanonierzy uspokoili grę i kontrolują sytuację.
Kropkę nad "i" w tym spotkaniu postawił w 92. minucie Thierry Henry, który pojawił się na boisku kilkanaście minut temu. Francuz odebrał piłkę defensorowi gości i posłał prostopadłe podanie do van Persiego. Holender oddał mu ją w polu karnym. Lekki, celny strzał i gol. Blackburn na kolanach.
Chwilę później sędzia zakończył spotkanie i Kanonierzy wygrali swoje pierwsze ligowe spotkanie w tym roku.
Arsenal vs Blackburn 7:1 (3:1)
Van Persie 2’ (Walcott) – Gamst Pedersen 32’
Van Persie 39’ (Walcott)
Oxlade-Chamberlain 41’ (Van Persie)
Arteta 51’ (Koscielny)
Oxlade-Chamberlain 55’ (Walcott)
Van Persie 61’ (Coquelin)
Henry 90’ (Van Persie)
Żółte kartki: Kościelny, Vermaelen - Modeste, Nzonzi
Czerwona kartka: Givet
Sędzia główny: Andre Marriner
Arsenal: Szczęsny - Coquelin, Mertesacker, Koscielny (Sagna 68'), Vermaelen – Song (Benayoun 72'), Arteta, Rosicky - Walcott, Oxlade-Chamberlain (Henry 68'), Van Persie.
Rezerwy: Fabiański, Ramsey, Arshavin, Park.
Blackburn: Robinson – Lowe (Orr 36'), Givet, Dann, Olsson - Hoilett, Nzonzi, Petrovic – Dunn (Hanley 45'), Gamst Pedersen, Modeste.
Rezerwy: Bynn, Rochina, Vukcevic, Goodwillie, Formica.










"Van Persie i Manchester City? To pytanie nie może istnieć, ponieważ nie można zakontraktować ot tak nikogo z obowiązującym kontraktem." 
















