Robin van Persie wziął w obronę Theo Walcotta.
Anglik jest co chwilę krytykowany za występy poniżej oczekiwań, lecz w ostatni weekend spisał się naprawdę dobrze - zanotował trzy asysty.
- Szczerze go uwielbiam i nie rozumiem, dlaczego jest krytykowany. W meczu z Blackburn, spisał się naprawdę fantastycznie. Nie wykorzystuje okazji strzeleckich jak każdy, to normalne. Ja też je marnuję, tak samo Messi czy Ronaldo. Takie jest życie.
- Odnoszę czasami wrażenie, że ludzie są dla niego zbyt surowi. Nie wiem, czemu tak się dzieje. Spójrzcie na statystki jego asyst, są nieprawdopodobne.
- Theo zacznie strzelać bramki. Zaufajcie mi, zacznie. Będzie strzelał co sezon chociaż 20 bramek. Zobaczycie, tylko w niego uwierzcie.
- Asystował mi przy tak wielu bramkach. Dla mnie, asysty są tak samo ważne, jak gole - szczególnie jeśli te asysty są wspaniałe. W spotkaniu z Blackburn dwa razy wyłożył mi piłkę jak na tacy. To sprawia, że jego asysty są o wiele ważniejsze, niż moje trafienia. Przypominam, że zdarzyło mu się to już nie raz i nie dwa.










"Van Persie i Manchester City? To pytanie nie może istnieć, ponieważ nie można zakontraktować ot tak nikogo z obowiązującym kontraktem." 
















