Arsene Wenger jest pod wrażeniem umiejętności wycenianego na 30 milionów funtów Edena Hazarda. Przyznaje jednak przy tym, że jeśli chciałby sprowadzić go do swojej drużyny, musiałby brać pod uwagę względy finansowe.
Nie od dziś wiadomo, że szkoleniowiec Arsenalu jest wielbicielem 21-letniego Belga i w końcu wyznał to publicznie, jak również napomknął o chęci sprowadzenia go do swojej drużyny.
Oprócz tego, Francuz wyjawił, że ciąży na nim wewnętrzna presja - poprzez transfery, musi zanotować zysk 15-20 milionów funtów każdego roku. To bardzo ogranicza jego możliwości. Ostatniego lata, Wenger pozwolił odejść z Arsenalu Nasriemu i Fabregasowi, czym Klub wzbogacił się o jakieś 60 milionów funtów.
- Naprawdę go lubię, z wielu powodów - powiedział o Hazardzie.
- Jego kreatywność, zdolność do wymijania przeciwników, wizja gry i wytrawna umiejętność wykonywania ostatniego podania, czynią go niezwykle interesującym zawodnikiem.
- Powinniście wiedzieć, że każdego sezonu konieczne jest zyskanie 15-20 milionów funtów. Dodam, że celem trenera jest zawsze dokonywanie transferów za takie pieniądze, jakie uzna za stosowne.
Sam Hazard zwrócił na siebie uwagę klubów Premier League w zeszłym miesiącu, kiedy to wyraził chęć przenosin do Anglii na koniec sezonu. Oznajmił wówczas:
- Nie opuszczę Lille w styczniu. To niemożliwe. Tak, jak powiedziałem, skończę tutaj sezon. Ciągle mamy szanse na mistrzostwo.
- Później rozważę przenosiny do Anglii, ponieważ myślę, że tamtejszy styl gry mi odpowiada i mogę się tam wiele nauczyć.










"Van Persie i Manchester City? To pytanie nie może istnieć, ponieważ nie można zakontraktować ot tak nikogo z obowiązującym kontraktem." 
















