Johan Djourou uważa, że kibice Arsenalu dopiero zobaczą go w jego najlepszej dyspozycji, ponieważ z powrotem może grać na środku obrony.
W związku z wieloma kontuzjami, Szwajcar musiał przez jakiś czas występować na prawej stronie defensywy i sam przyznaje, że czasami było mu bardzo ciężko. Teraz, kiedy Bacary Sagna jest już zdrowy, a Per Mertesacker i Laurent Koscielny wypadli z gry, Djourou powróci na swą nominalną pozycję i najprawdopodobniej wystąpi w sobotnim meczu FA Cup z Sunderlandem.
25-latek nie może się doczekać tej okazji.
- Jestem zadowolony z tego, że będę mógł wrócić na swoją nominalną pozycję i pokazać, ile jestem wart.
- Ten sezon był dla mnie odrobinę cięższy od poprzedniego. Musiałem grać na pozycji, na której nigdy wcześniej nie występowałem. Próbowałem jednak dobrze się spisywać, choć nie jestem naturalnym prawym obrońcą.
- Ludzie zapominają o tych faktach i jeśli widzą Cię grającego na tej pozycji, mówią "Johan Djourou to prawy obrońca". Nie, nie jestem nim. Grałem tam po to, by pomóc drużynie. Teraz wracam na środek obrony i pokażę wszystkim moje umiejętności.










"Van Persie i Manchester City? To pytanie nie może istnieć, ponieważ nie można zakontraktować ot tak nikogo z obowiązującym kontraktem." 
















